Klimatyczne Bali

Na Bali rozpoczęła się w poniedziałek międzynarodowa konferencja klimatyczna Narodów Zjednoczonych, która zadecyduje o przyszłości koordynacji systemu ograniczania emisji atmosferycznych po wygaśnięciu Protokołu z Kyoto w 2012. Sprawa jest ważna, i to nie tylko w kontekście liczebności polskiej delegacji, o czym 3 tygodnie temu pisały media.

Obowiązujący obecnie Protokół ma kilka zasadniczych wad. Największą z nich jest fakt, ze dokumentu nie ratyfikowały - lub nie były nim objęte - kraje należące do największych trucicieli świata: USA, Chiny i Indie. W poniedziałek nowy premier Australii, Kevin Rudd, ratyfikował Kyoto w imieniu swojego kraju. Kraje rozwijające się całkowicie zostały z układu wyłączone - a to one generują największą dynamikę wzrostu emisji. Co ciekawe, Protokół w przypadku krajów europejskich zakładał zmniejszenie emisji CO2 o 6% w stosunku do bazowego roku 1989 - kraje UE zredukowały ją o 0,9%, a Polska… O ponad 30%. W zamian za to, w systemie handlu emisjami obniżono nam limit o ponad 25%. Teraz KE zaproponowała dodatkowo wszystkim krajom członkowskim model 3×20 tj. zmniejszenie do roku 2020 emisji dwutlenku węgla o 20%, energochłonności przemysłu o 20% oraz zwiększenie udziału produkcji energii ze źródeł odnawialnych do 20%. I to na zasadzie urawniłowki - cele wszystkich członków UE określono na tym samym poziomie. Tym samym złamano w mojej ocenie główne przykazanie sztuki planowania - zasadę definiowania osiągalnych celów.

Miałem niedawno okazje zapoznać się z koncepcjami Roberta Stavinsa z Harvardu w zakresie ograniczenia emisji CO2. Wydały mi się całkiem rozsądne, stąd chciałbym je krótko podsumować. Zespół Stavinsa postuluje m.in.:

  • Utrzymanie systemu limitów jako alternatywy dla podatku ekologicznego (caps vs. tax).

  • Określenie dla UE długoterminowego celu ograniczenia emisji oraz ścieżki dojścia do tego celu, przy czym musi on być realistyczny i osiągalny, ale i surowo egzekwowany.

  • Do takiego ogólnoświatowego systemu muszą być włączone kraje rozwijające się (Chiny wespół z Indiami stanowią o 1/4 światowej emisji CO2), przy czym wraz ze wzrostem poziomu rozwoju gospodarczego dynamicznie powinien zmieniać sie cel emisyjny obowiązujący te państwa - tylko takie rozwiązanie jest do przyjęcia przez te kraje, które nie zgadzają się na utrudnianie warunków rozwoju w porównaniu do państw rozwiniętych, których drogę powtarzają.

Stavins proponuje całkiem sensowne rozwiązanie, wymagające rzecz jasna dalszych konsultacji i kilku uściśleń. Mam nadzieje, ze ostatecznie przyjęta koncepcja będzie co najmniej równie zrównoważona - w przeciwieństwie do modelu 3×20. Jeżeli rozwiązanie ma zadziałać, musi być akceptowalne przez partnerów biznesowych – wbrew pozorom, oni także mogą mieć interes, aby wpisać się w realizowaną politykę (vide: elektrownie wiatrowe w UE), pod warunkiem, że założenia proponowanego modelu nie będą oderwane od rzeczywistości.

Więcej na temat tez Roberta Stavinsa…

Podczas konferencji na Bali rozpoczną się negocjacje i działania zmierzające do ustalenia harmonogramu prac nad nowym porozumieniem klimatycznym ONZ, choć nie należy oczekiwać, aby zapadły w tej sprawie wiążące decyzję. Stanowisko negocjacyjne UE ws. nowego układu, wdrożonego po 2012 r. obejmuje:

  • ograniczenie globalnego ocieplenia do 2ºC powyżej poziomu sprzed okresu uprzemysłowienia,
  • głębsze obowiązkowe obniżenie bezwzględnych poziomów emisji w krajach rozwiniętych,
  • uczciwy i znaczący wkład ze strony pozostałych krajów,
  • wzmocnienie i rozszerzenie światowego rynku emisji związków węgla,
  • nasilenie współpracy w dziedzinie badań, rozwoju i wdrażania czystych ekologicznie technologii niezbędnych dla ograniczenia emisji,
  • zajęcie się kwestią emisji wytwarzanych przez międzynarodowe lotnictwo i żeglugęNasilenie działań na rzecz dostosowania się do zmian klimatu,
  • ograniczenie emisji będących następstwem deforestacji.

Na koniec chciałbym podkreślić, ze układy międzynarodowe zgodnie ignorują zagadnienie emisji metanu (np. w gazach kopalnianych), który generuje dwudziestokrotnie silniejszy efekt cieplarniany, niż CO2. Decydenci nie są tego świadomi, w związku z czym nie spodziewam się, aby nowy układ dotykał w jakikolwiek sposób problemu metanu – a szkoda.

Więcej o konferencji ONZ w sprawie zmian klimatycznych:

Konferencja ONZ na Bali

Explore posts in the same categories: gospodarka, świat

Tags: , , , , , , , , ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

Comment: