PiS sięga po młodzież: patologie, piwo, pornografia
Od czasu do czasu prezes Kaczyński przypomina nam, dlaczego w październiku 2007 r. poczuliśmy nieprzepartą potrzebę pójścia do urny i odsunięcia go od władzy. Cenię sobie jego wystąpienia, bowiem utrwalają społeczeństwo w przekonaniu o właściwie podjętej decyzji.
Odkryłem właśnie rubrykę Komentarz polityczny na oficjalnej stronie Prawa i Sprawiedliwości. Warto raz jeszcze przyjrzeć się retoryce Geniusza z Żoliborza.
Mógłbym właściwie przytoczyć tutaj cały tekst wywiadu z Jarosławem Kaczyńskim z 6 marca, ale pozwolę sobie zacytować jedynie najsmakowitsze fragmenty. Pozwolę sobie pozostawić je w zdecydowanej większości bez komentarza, bowiem w mojej ocenie właściwą osobą do komentowania byłby lekarz specjalista, a nie analityk polityczny. Życzę przyjemnej lektury złotych myśli Prezesa.
pis.org.pl: Czy ma Pan pomysł na polityczne zagospodarowanie tych, którzy nie głosowali?
J.K.: Osobiście nie jestem zwolennikiem zmuszania ludzi do brania udziału w wyborach ani też znacznych ułatwień jeśli chodzi o oddawanie głosu. Akt głosowania powinien być według mnie czynnością poważną, świadomą, wymagającą pewnej fatygi. Nie jestem entuzjastą tego, żeby sobie młody człowiek siedział przed komputerem, oglądał filmiki, pornografię, pociągał z butelki z piwem i zagłosował, gdy mu przyjdzie na to ochota. Zwolennicy głosowania przez Internet chcą tę powagę odebrać. Dlaczego? Wiadomo, kto ma przewagę w Internecie i kto się nim posługuje. Tą grupą najłatwiej manipulować, sugerować na kogo ma zagłosować. (…)
pis.org.pl: Panie prezesie, co z dorobku dwuletnich rządów PiS można uznać za trwałe, za coś, czego polityka „powrotu do normalności” w wykonaniu PO na powrót nie odbierze?
J.K.: Trudne do zmiany będzie to, co stało się w sferze świadomości, odbudowy tradycji, spraw narodowych. Radykalne zakwestionowanie tego będzie trudne. Co prawda Platforma częściowo się za to zabiera, ale raczej nie działa wedle z góry przyjętego planu. To są po prostu ludzie o określonej mentalności, ludzie, którzy nie są w stanie zaakceptować, że na pewne rzeczy trzeba wydawać pieniądze. Wbrew temu co sami twierdzą o sobie, są zbyt mało inteligenccy, by tego rodzaju decyzje podejmować. (…)
Drugim trwałym elementem jest poczucie upodmiotowienia tej części społeczeństwa, w tym także części inteligencji, która miała poczucie zupełnego odsunięcia w poprzednim systemie, a w skrajnych przypadkach traktowała go jako zupełnie obcy. Zdarzało mi się słyszeć takie zdania: „To były dwa lata wolności. Tylko przez te dwa lata miałem poczucie, że żyję w wolnym kraju.” (…) Ta grupa jakby odzyskała nadzieję i poczucie siły, poczucie, że może rządzić, że może wrócić do władzy. (…)pis.org.pl: Jeszcze parę miesięcy temu można było mieć nadzieję, że także nie ma odwrotu od walki z patologiami.
J.K.: W tej sferze odwrót jest tak radykalny i tak ostentacyjny, że wygląda to na coś więcej niż bezrefleksyjny antypisizm – na spłacanie przez Platformę jakiegoś długu, jakichś zobowiązań. Minister Ćwiąkalski to człowiek znak. Każdy prokurator, a prokuratorzy na ten typ komunikacji są bardzo czuli – przynajmniej duża część z nich - musiał czytać tę nominację jako wyraźną dyrektywę, że po pierwsze wraca immunitet dla ludzi powyżej pewnego progu zamożności i wpływów, a po drugie, że w ogóle z walką z przestępczością trzeba sobie trochę dać spokój. (…)
pis.org.pl: Reorientacji też ulega polityka zagraniczna.
J.K.: Tu mamy do czynienia z czymś, co można określić jako demolowanie. Myśmy, tworząc różne napięcia, wyrobili Polsce pewną pozycję. (…) na razie w ramach ustępstw rząd dostał zgodę na eksport mięsa do Rosji z polskich pięciu rzeźni. To jest ustępstwo dla jakiegoś tam lobby w PSL, a nie ustępstwo polityczne. Coś takiego moglibyśmy zdobyć w każdym momencie. (…) Po prostu mamy do czynienia z kapitulacją wobec Rosji. Kapitulacją o strategicznym zupełnie znaczeniu, bo jak my tak będziemy stawiać sprawę, to bez naszej inicjatywy nikt nas bronić nie będzie. Jak tak dalej pójdzie, to wkrótce pozycja Polski zostanie zredukowana do statusu niektórych małych krajów Unii Europejskiej i NATO, które, trzeba to sobie szczerze powiedzieć, pozostają w zależności od Rosji. (…)
pis.org.pl: Groźnie się też zapowiadają eksperymenty koalicji PO-PSL w oświacie. Choćby pomysł ograniczenia nauki historii.
J.K.: Myślę, że koalicja ta nie rozumie koncepcji nauczania wspólnotowego. A jest ona bardzo potrzebna, bo przecież większość Polaków niestety nie wynosi z domu odpowiedniej wiedzy historycznej, czy szerzej humanistycznej. Zerwanie z tą koncepcją oznacza też odejście od polityki przywracania w szkołach porządku i dyscypliny (…). IV Rzeczpospolita to był pomysł na Polskę, który żeby się utrwalić, żeby stać się procesem nieodwracalnym wymagałby przynajmniej ośmiu-dziesięciu lat naszego rządzenia. A były tylko dwa. Żartuję sobie, że Olszewski próbował – trwało to trochę ponad pięć miesięcy. Teraz trwało przeszło cztery razy dłużej, więc jeśli ta dynamika zostanie zachowana, to za kolejnym razem będzie już osiem lat. To powinno wystarczyć.
pis.org.pl: Zmieniając temat. Jaką strategię powinno teraz obrać Prawo i Sprawiedliwość? Na gwałt szukać poparcia w środowiskach, które generalnie poparły PO?
J.K.: Po pierwsze musimy utrzymać poparcie tych 5 milionów Polaków, którzy oddali na nas głos. Po drugie rozszerzyć wpływy u inteligencji, powalczyć o poparcie w miastach, no i oczywiście musimy się zwrócić do młodzieży, co jest może najtrudniejsze. (…) Potem przyjdzie czas na pójście z naszą wizją do wielkich miast. Będzie to o wiele łatwiejsze, kiedy skompromituje się lansowany przez przeciwników PiS obraz naszej władzy jako dążącej do dyktatury, łamiącej prawo. To już zresztą częściowo następuje. [??? - pw]
pis.org.pl: Krytycy mówią, że PiS musi koniecznie zmienić język, którym operuje.
J.K.: Nam została przyprawiona gęba ludzi posługujących się jakimś straszliwym, agresywnym językiem…
PS. Echa wywiadu z Jarosławem Kaczyńskim na świecie: Internet for pornography, not voting: Ex Polish PM. Z Reutersa komunikat poszedł w świat, ale Prezes samopoczucie ma dobre.
Tags: agresja, antypisizm, deformacja, demagogia, demokratura, Kaczyński, konflikt, pomówienie
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.
marzec 11, 2008 at 10:00 pm
Istotnie nie wymaga komentarza. Za to akcja społeczna podania Napoleonowi z Żoliborza szklanki wody i silnych środków uspokajających być może zjedna mu niewdzięczną inteligencję i niegodziwych oglądającyh pornografię, utaplanych w piwie użytkowników internetu.