<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Przedmurze rzeczywistości</title>
	<atom:link href="http://polarwombat.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://polarwombat.wordpress.com</link>
	<description>czyli w szlafroku refleksje nad kondycją Rzeczypospolitej</description>
	<lastBuildDate>Mon, 31 Aug 2009 13:48:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='polarwombat.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Przedmurze rzeczywistości</title>
		<link>http://polarwombat.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://polarwombat.wordpress.com/osd.xml" title="Przedmurze rzeczywistości" />
	<atom:link rel='hub' href='http://polarwombat.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>American dream</title>
		<link>http://polarwombat.wordpress.com/2009/08/31/american-dream/</link>
		<comments>http://polarwombat.wordpress.com/2009/08/31/american-dream/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Aug 2009 13:48:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka międzynarodowa]]></category>
		<category><![CDATA[świat]]></category>
		<category><![CDATA[Afganistan]]></category>
		<category><![CDATA[atlantycyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bruksela]]></category>
		<category><![CDATA[Obama]]></category>
		<category><![CDATA[Putin]]></category>
		<category><![CDATA[tarcza antyrakietowa]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Waszyngton]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polarwombat.wordpress.com/?p=181</guid>
		<description><![CDATA[Z dużą przykrością obserwuję, jak po raz kolejny mrzonki o transatlantyckim sojuszu amerykańsko-polskim po raz kolejny kończą się upokorzeniem. Po wyborze Baracka Obamy na prezydenta Stanów Zjednoczonych było wiadomo, że wśród priorytetów polityki amerykańskiej nie znajdzie się miejsce dla Europy Środkowej. Skutki obserwujemy. Trochę mi tego marzenia żal, bo też mam w sobie wiele sympatii [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=181&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="alignnone" src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" alt="" width="100" height="58" /><strong>Z dużą przykrością obserwuję, jak po raz kolejny mrzonki o transatlantyckim sojuszu amerykańsko-polskim po raz kolejny kończą się upokorzeniem. Po wyborze Baracka Obamy na prezydenta Stanów Zjednoczonych było wiadomo, że wśród priorytetów polityki amerykańskiej nie znajdzie się miejsce dla Europy Środkowej. Skutki obserwujemy.<br />
</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-181"></span></p>
<p style="text-align:justify;">Trochę mi tego marzenia żal, bo też mam w sobie wiele sympatii do Stanów Zjednoczonych. Niemniej faktem jest, że pewne założenie polityki zagranicznej, jakie znalazło najpełniejszy wyraz za rządów Prawa i Sprawiedliwości, zakładające przeorientowanie głównego nurtu współpracy międzynarodowej z Brukseli na Waszyngton, po raz kolejny okazało się być naiwnością.</p>
<p style="text-align:justify;">Po pierwsze, okazuje się, że ta sama ekipa, która w toku kampanii wyborczej zapowiadała budowę świata wielobiegunowego, teraz wdraża doktrynę &#8222;nowego otwarcia&#8221; w stosunkach z Rosją. Z amerykańskiego punktu widzenia jest to najzupełniej w porządku &#8211; na mapie świata zorientowanej na Azję, z zapalnymi punktami w rejonach Zatoki Perskiej i Azji Środkowej oraz przy Chinach wyrastających na głównego rywala USA, budowanie partnerstwa z Rosją nasuwa się jako oczywistość. Nam, co prawda, jeżą się włosy na głowie, gdy słyszymy, że dawni zimnowojenni przeciwnicy rozmawiają bez naszego udziału m.in. o przyszłości instalacji antyrakietowej, która miała być zainstalowana w Polsce. Poza tym Obama &#8222;zresetował&#8221; stosunki z tym samym krajem, który równolegle wprowadza wojska do Gruzji, podsyca konflikt z Ukrainą i ucieka się do najlepszych sowieckich wzorów, aby przeforsować projekt Nord Stream. Ale jest to już  środkowoeuropejski punkt widzenia, nie mający wiele wspólnego z interesami amerykańskimi.</p>
<p style="text-align:justify;">Po drugie, administracja amerykańska realnie zrezygnowała z tarczy antyrakietowej. Od początku projekt wydawał mi się nacechowany ideologicznie, ale pozbawiony mocnego uzasadnienia merytorycznego. Niemniej jednak zawieszenie projektu tarczy jest ciosem dla pewnego sposobu myślenia obecnego w polskiej polityce, który kojarzy mi się z postaciami Lecha Kaczyńskiego i Witolda Waszczykowskiego. Okazuje się po raz kolejny, że nie jest realistyczne budowanie relacji z Waszyngtonem jako przeciwwagi dla relacji z Brukselą. Dla Waszyngtonu Polska ma znaczenie jako duży członek Unii Europejskiej z potencjałem do kreowania polityki wspólnotowej &#8211; kraj, który sam izoluje się od partnerów w Unii w imię zbliżenia z USA paradoksalnie automatycznie traci najważniejszy dla Amerykanów  walor europejskiego rozgrywającego.</p>
<p style="text-align:justify;">Po trzecie, okazało się przy okazji obchodów 70-lecia wybuchu drugiej wojny światowej, że w imię zogniskowania wysiłków dyplomacji amerykańskiej na Azji, Obama stracił kompletnie zainteresowanie symbolami ważnymi dla Europy Środkowej. Fakt, Amerykanie przystąpili do wojny 7 grudnia 1941, a rocznicy Pearl Harbour nie obchodzą. Fakt, Obama był już w czerwcu w Europie na 65. rocznicy lądowania w Normandii. Niemniej jednak dla Polaków nawet nie sama data ataku niemieckiego, ale legenda bohaterów kampanii wrześniowej jest do dzisiaj ważna &#8211; podobnie, jak dla Amerykanów &#8222;9/11&#8243;.  Administracja amerykańska powinna to wiedzieć &#8211; Rosjanie wiedzieli, dlatego do Polski przyjeżdża Putin. Tymczasem początkowo obok 17 premierów europejskich stanąć miała delegacja amerykańskiego Senatu i emeryt William Perry. Dopiero w ostatniej chwili, gdy Amerykanie zorientowali się, jaki ferment wywołali nie przysyłając przedstawiciela administracji prezydenckiej, do składu delegacji dokooptowano szefa NSC, gen. Jamesa Jonesa.</p>
<p style="text-align:justify;">Trudno dziwić się Amerykanom, że zredefiniowali założenia swojej polityki zagranicznej, bo rzeczywiście z ich punktu widzenia XXI wiek stawia najpoważniejsze wyzwania w Azji &#8211; Europa jest obecnie regionem stabilności, w którym USA nie musi być stroną aktywną. Trzeba po prostu, w takim samym stopniu, jak zrobili to Amerykanie &#8211; bo przecież to przeorientowanie polityki zagranicznej przyniosła ekipa Obamy &#8211; powinniśmy przyjrzeć się swoim strategicznym interesom. Nie  chodzi, broń Boże, o retorsje wobec Waszyngtonu &#8211; w dyplomacji obrażanie się jest synonimem niekomptencji &#8211; ale o  fundamentalny przegląd kosztów i korzyści naszej polityki zagranicznej. Z Rosją nasze relacje się nie poprawią, bo konflikt jest wpisany w ich podstawy, powinniśmy natomiast przyjąć bardziej aktywną postawę w kształtowaniu polityki europejskiej &#8211; przesłanki po temu są dobre, mamy w Parlamencie Europejskim Jerzego Buzka i dużą grupę wartościowych posłów, można zrobić wiele dobrego. Powinniśmy zastanowić się, jakie korzyści mamy z ogromnego z punktu widzenia polskiej armii, a niedocenianego przez Amerykanów, zaangażowania w Afganistanie: może należy rozmawiać o stopniowym ograniczaniu zakresu naszych zadań? Może powinniśmy wzmacniać naszą pozycję w Azji Południowo-Wschodniej, np. rozwijając szerszą współpracę z nowym azjatyckim tygrysem tj. Wietnamem, co byłoby łatwiejsze dla nas ze względu na dużą kolonię wietnamską w Polsce? A może rozmawiajmy z brytyjskimi Torysami, aby ich przekonywać do pewnych wspólnych inicjatyw w ramach Unii Europejskiej?</p>
<p style="text-align:justify;">Zimna wojna się skończyła, czasy się zmieniają, warto chyba porzucić mrzonkę o amerykańsko-polskim sojuszu i zacząć przyzwyczajać się do życia bez Wuja Sama?</p>
<p style="text-align:justify;">
<br />Posted in polityka międzynarodowa, świat  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/polarwombat.wordpress.com/181/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/polarwombat.wordpress.com/181/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/polarwombat.wordpress.com/181/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/polarwombat.wordpress.com/181/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/polarwombat.wordpress.com/181/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/polarwombat.wordpress.com/181/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/polarwombat.wordpress.com/181/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/polarwombat.wordpress.com/181/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/polarwombat.wordpress.com/181/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/polarwombat.wordpress.com/181/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/polarwombat.wordpress.com/181/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/polarwombat.wordpress.com/181/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/polarwombat.wordpress.com/181/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/polarwombat.wordpress.com/181/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=181&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polarwombat.wordpress.com/2009/08/31/american-dream/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/44aa830caad4f4288f72302a73868492?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sean4u</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Państwowy Monopol Opiumowy</title>
		<link>http://polarwombat.wordpress.com/2009/08/11/panstwowy-monopol-opiumowy/</link>
		<comments>http://polarwombat.wordpress.com/2009/08/11/panstwowy-monopol-opiumowy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2009 10:35:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
				<category><![CDATA[lewica]]></category>
		<category><![CDATA[państwo]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[dekryminalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[depenalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[konserwatyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Konstytucja]]></category>
		<category><![CDATA[liberalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[liberalizm]]></category>
		<category><![CDATA[narkotyki]]></category>
		<category><![CDATA[prasa]]></category>
		<category><![CDATA[prawa]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienia]]></category>
		<category><![CDATA[wolność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polarwombat.wordpress.com/?p=177</guid>
		<description><![CDATA[Połowę lipca spędziłem na wakacjach, ale starałem się śledzić na bieżąco krajową prasę codzienną. Nie uszedł mojej uwadze najważniejszy wakacyjny temat Gazety Wyborczej &#8211; depenalizacja miękkich narkotyków. W gruncie rzeczy jest to deklaracja ideowa, znacznie wykraczająca poza sam temat narkomanii &#8211; aż w domenę debaty o roli państwa. Jakieś 5 lat temu, za czasów Marka [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=177&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="alignnone" src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" alt="" width="100" height="58" /> <strong>Połowę lipca spędziłem na wakacjach, ale starałem się śledzić na bieżąco krajową prasę codzienną. Nie uszedł mojej uwadze najważniejszy wakacyjny temat <em>Gazety Wyborczej</em> &#8211; depenalizacja miękkich narkotyków. W gruncie rzeczy jest to deklaracja ideowa, znacznie wykraczająca poza sam temat narkomanii &#8211; aż w domenę debaty o roli państwa.</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-177"></span>Jakieś 5 lat temu, za czasów Marka Balickiego w Ministerstwie Zdrowia, sam zajmowałem się tematem depenalizacji miękkich narkotyków, jednak ze stanowiska przeciwnego, niż zajmowane przez <em>Gazetę</em> (i Balickiego również, jeśli chodzi o światopogląd). Dzisiaj słucham argumentów zwolenników depenalizacji &#8211; w tym jednego z moich współpracowników, wychowanego w Stanach Zjednoczonych, i dochodzę do wniosku, że &#8211; podobnie jak w przypadku tematu aborcji &#8211; niemożliwe jest wypracowanie kompromisu w sytuacji fundamentalnego braku porozumienia co do samych ram dyskusji.</p>
<p style="text-align:justify;">Główny argument zwolenników depenalizacji posiadania małych ilości miękkich narkotyków na własny użytek jest taki, że w obecnej sytuacji, gdy za posiadanie nawet minimalnych ilości marihuany grozi kara więzienia, za kratkami lądują niewinni młodzi ludzie, którzy okazali się po prostu na tyle nieudolni, żeby dać się złapać. Rzecznicy liberalizacji prawa wskazują na statystyki, z których wynika, że w 2007 r. zapadło ok. 800 wyroków skazujących za handel i ok. 14000 &#8211; za posiadanie.</p>
<p style="text-align:justify;">Coś jest na rzeczy, ale niezupełnie to, co w dowodzonej tezie. Każdy zna przypadek Ala Capone. W odniesieniu do narkotyków sytuacja jest podobna &#8211; nieskończenie trudniej, niż posiadanie narkotyków, jest udowodnić handel nimi. Policja i prokuratura mają poważne trudności ze zgromadzeniem materiału dowodowego, jak ładni mówi minister Czuma. W tej sytuacji o wiele łatwiej jest wnioskować o karę z tytułu posiadania, niż obrotu środkami odurzającymi &#8211; w tej sytuacji wystarczy udowodnić, że delikwent miał przy sobie działkę&#8230; Sądy mogą odstąpić od wymierzenia kary ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu, bądź orzekać kary w zawieszeniu &#8211; i tak, zgodnie z moją wiedzą (choć przyznam, że dawno nie uzupełnianą), się zwykle dzieje. Nie znam oczywiście struktury owych 14 tysięcy wyroków skazujących za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków na własny użytek, jednak jestem gotów się założyć, że zdecydowana większość z nich orzekana jest w zawieszeniu, aby konsument poważnie się na przyszłość zastanowił, zanim sięgnie po nielegalne substancje, albo też dotyczy osób, których organy ścigania uważają za handlarzy, ale nie potrafią zgromadzić materiału dowodowego. Niewątpliwie w tej grupie znajduje się jakaś populacja uzależnionych nie parających się handlem, lub eksperymentującej ze środkami odurzającymi młodzieży, która znalazła się w niewłaściwym miejscy i czasie. Niestety, jest skutkiem ubocznym penalizacji posiadania ryzyko nałożenia sankcji karnych na osoby niewinne &#8211; dokładnie tak, jak w przypadku każdego innego przestępstwa. Jednak tutaj właśnie pojawia się fundamentalne pytanie o rolę państwa.</p>
<p style="text-align:justify;">W akcji na rzecz dekryminalizacji posiadania narkotyków aktywnie uczestniczy środowisko <em>Krytyki Politycznej</em>. Na ich witrynie pojawił się m.in. bardzo ciekawy <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/dmdocuments/klinowski_ustawa_o_narkomanii.pdf">tekst Mateusza Klinowskiego</a> opublikowany w periodyku branżowym <em>Prokuratura i prawo</em>, dotyczący relacji pomiędzy penalizacją posiadania narkotyków a konstytucyjną zasadą proporcjonalności. Jest to interesujący esej wyjaśniający stanowisko zwolenników liberalizacji przepisów w kontekście ustrojowym. W niektórych punktach (skutki uboczne, porażka organów ścigania w realizacji celów polityki karnej) podzielam poglądy autora, natomiast fundamentalnie nie zgadzam się z jego założeniami. Pozwolę sobie zacytować fragment w/w opracowania:</p>
<blockquote>
<p style="text-align:justify;"><em>(&#8230;) Wspomniałem już, że deklarowanym celem penalizacji posiadania była walka z handlem narkotykami. Eksperci są zgodni, że właściwie <strong>jedynym</strong> [wytłuszczenie moje - pw] pozytywnym skutkiem karalności posiadania była likwidacja sprzedaży ulicznej. Koszty tego (&#8230;) są jednak ogromne i trudno mówić tutaj o jakimś większym sukcesie. Jednocześnie <strong>nie ulega wątpliwości,</strong> że skuteczny sposób ograniczenia <strong>nielegalnego obrotu</strong> zakazanymi artykułami konsumpcyjnymi <strong>stanowi jego legalizacja</strong>. Lecz w Polsce nie ma i długo nie będzie odpowiedniego klimatu politycznego do przeprowadzenia tak daleko idących korekt polityki antynarkotykowej.</em></p>
</blockquote>
<p style="text-align:justify;">Cóż mogę dodać? Chwała Bogu, że nie ma.</p>
<p style="text-align:justify;">Po kolei: jeżeli ceną za likwidację ulicznej sprzedaży narkotyków jest ryzyko, że policjant naruszy moje prawo do własnej kieszeni, jak pisze dr Klinowski, pod pretekstem, że podejrzewa u mnie posiadanie środków odurzających, to ja jestem gotów taką cenę zapłacić, żeby nie oglądać dilerów kręcących się na ulicy w pobliżu szkół. Niestety, przy odmiennie ustawionym systemie wartości liberałów i konserwatystów dyskusja jest podobna jak pomiędzy obozami nacjonalistów i europejskich federalistów, tj. jedna strona może rozumieć argumenty drugiej, ale priorytety obu stron się rozjeżdżają.</p>
<p style="text-align:justify;">Dalej dr Klinowski odmawia prawa do podważania tezy, że skutecznym sposobem ograniczenia nielegalnego obrotu artykułami konsumpcyjnymi jest legalizacja tego obrotu. Coś w tym jest, bo jeżeli coś nielegalnego staje się legalne, to znika nam w warstwie formalnej pewien problem &#8211; co nie oznacza, że znika on faktycznie. Po pierwsze, autor przechodzi do porządku dziennego nad tym, że tzw. miękkie narkotyki są normalnym artykułem konsumpcyjnym. Jeżeli bowiem zakłada się, że w zasadzie wszystko może stać się artykułem konsumpcyjinym &#8211; alkohol, papierosy, narkotyki, broń itd. &#8211; to rzeczywiście państwo nie ma w tym kontekście żadnych uprawnień, aby stosować sankcje wobec konsumentów. Wówczas przyjmujemy też drugie założenie, mianowicie, że konsumenci postępują racjonalnie i powinni wiedzieć, co dla nich właściwie, a zatem nie powinni uciekać się do takich działań, które mogą przynieść im uszczerbek na zdrowiu czy majątku, a wręcz przeciwnie, dążyć do maksymalizacji swojego dobrobytu.</p>
<p style="text-align:justify;">Niestety, osobiście się z tymi założeniami nie zgadzam. Tak jak ekonomia nie jest nauką ścisłą, tak konsument nie zachowuje się w pełni racjonalnie i potrafi ze zdumiewającą determinacją dążyć do autodestrukcji oraz wprowadzenia zamętu w życie innych współobywateli, aby nie wspomnieć o członkach własnej rodziny. Dlatego ja osobiście uważam, że rolą państwa jest decydowanie, jakie zachowania powinny być karane ze względu na ich negatywne skutki społeczne. Państwo oczywiście nie powinno nadużywać tego prawa, jednak musi być gwarantem, że wolnościom jednostki towarzyszy odpowiedzialność za wykorzystywanie tych wolności. Jeżeli zatem jednostka wykorzystuje &#8222;prawo do własnej kieszeni&#8221; do przetrzymywania w niej artykułów, które mogą przynieść szkody społeczne (np. koszt leczenia uzależnień, czy koszty społeczne, jakie niesie przestępczość uzależnionych), to uważam, że prawa tego nadużywa i jest rolą państwa, aby ową jednostkę za to ukarać.</p>
<p style="text-align:justify;">Dr Klinowski postuluje depenalizację posiadania narkotyków na własnych użytek i wprowadzenie w zamian za to &#8211; w celu zapobieżeniu ponownemu rozkwitowi handlu ulicznego, czego możliwość przewiduje, co świadczy generalnie na jego korzyść &#8211; &#8222;w analogii do alkoholu, czynu zabronionego polegającego na publicznym zażywaniu narkotyków&#8221;. Widzę oczyma duszy mojej wiaty przystankowe pogrążone w słodkich oparach trawy przez ludzi równie pilnie przestrzegających zakazu publicznego zażywania narkotyków, jak dziś przestrzegany jest zakaz palenia w przestrzeni publicznej. Abstrahuję tu już od, niewłaściwego moim zdaniem, porównania używek jakimi są alkohol i miękki narkotyki, choćby z uwagi na medyczne skutki stosowania obu.</p>
<p style="text-align:justify;">Jak zatem zwolennicy liberalizacji ustawy o przeciwdziałania narkomanii wyobrażają sobie implikację depenalizacji posiadania? W specjalnej zakładce na witrynie <em>Gazety Wyborczej</em> (&#8222;Narkopolacy&#8221;) pojawiają się takie głosy, jak nadzór państwa nad legalnym obrotem substancjami odurzającymi. Nie wierzę, tak ze względów historycznych, organizacyjnych, jak etycznych, aby model &#8222;Państwowego Monopolu Opiumowego&#8221; się sprawdził. Dla mnie byłby to symbol dalszej erozji funkcji państwa.</p>
<p style="text-align:justify;">Pozwolę sobie w tym miejscu przytoczyć pojęcie, jakie w Polsce spopularyzowali Jerzy Hausner i Mirosława Marody, &#8222;miękkiego państwa&#8221;, czyli takiego, które ma niewielką zdolność wypełniania swoich niezbywalnych funkcji, a z drugiej strony przejawia skłonność do przejmowania zadań, które przynależą obywatelom. Od lat postępuje proces zmiękczania państwa i wzmacniania władzy korporacji (i bynajmniej nie mam tu na myśli jedynie biznesu, wręcz przeciwnie). Niedobrze byłoby, gdyby następnym krokiem była rezygnacja państwa z prowadzenia polityki karnej. Problem, jaki mamy w Polsce, to bezgraniczna wiara w moc paragrafu &#8211; w praktyce usprawnienie działań na poziomie technicznym przynosi daleko większe skutki niż rewolucja w ustawodawstwie.</p>
<p style="text-align:justify;">Na koniec dodam, że nie wykluczam uznania zasadności dekryminalizacji posiadania małej ilości narkotyków dla uzależnionych. Jednak aby tak się stało, musiałbym zostać przekonany, że 1) nie spowoduje to nasilenia zjawiska handlu narkotykami, 2) równolegle usprawniony zostanie system leczenia uzależnień oraz monitorowania uzależnionych oraz 3) krok ten nie będzie przysłowiową stopą w drzwi, która pociągnie za sobą dalsze żądania ze strony zwolenników liberalizacji prawa.</p>
<p style="text-align:center;"><a name="pd_a_1863024"></a><div class="PDS_Poll" id="PDI_container1863024" style="display:inline-block;"></div><script type="text/javascript" language="javascript" charset="utf-8" src="http://static.polldaddy.com/p/1863024.js"></script>
		<noscript>
		<a href="http://polldaddy.com/poll/1863024/">View This Poll</a><br/><span style="font-size:10px;"><a href="http://polldaddy.com/features-surveys/">Market Research</a></span>
		</noscript></p>
<br />Posted in lewica, państwo, społeczeństwo  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/polarwombat.wordpress.com/177/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/polarwombat.wordpress.com/177/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/polarwombat.wordpress.com/177/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/polarwombat.wordpress.com/177/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/polarwombat.wordpress.com/177/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/polarwombat.wordpress.com/177/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/polarwombat.wordpress.com/177/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/polarwombat.wordpress.com/177/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/polarwombat.wordpress.com/177/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/polarwombat.wordpress.com/177/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/polarwombat.wordpress.com/177/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/polarwombat.wordpress.com/177/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/polarwombat.wordpress.com/177/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/polarwombat.wordpress.com/177/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=177&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polarwombat.wordpress.com/2009/08/11/panstwowy-monopol-opiumowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/44aa830caad4f4288f72302a73868492?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sean4u</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Parytet, czyli punkty za pochodzenie</title>
		<link>http://polarwombat.wordpress.com/2009/07/14/parytet-czyli-punkty-za-pochodzenie/</link>
		<comments>http://polarwombat.wordpress.com/2009/07/14/parytet-czyli-punkty-za-pochodzenie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Jul 2009 12:08:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
				<category><![CDATA[państwo]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[biologia]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[feminizm]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[Parlament]]></category>
		<category><![CDATA[parytet]]></category>
		<category><![CDATA[pochodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[polemika]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[sezon ogórkowy]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polarwombat.wordpress.com/?p=173</guid>
		<description><![CDATA[Właściwie począwszy od Kongresu Kobiet toczy się w kraju dyskusja o wprowadzeniu parytetu płci na listach wyborczych. Moja pierwsza reakcją była radość, że oto otwiera się droga, którą pójdą także inne grupy, jak homoseksualiści, albinosi czy łysi. Druga refleksja była już bardziej stonowana. Co mnie zaskoczyło, to fakt, że zwolennikami parytetu były niekoniecznie czołowe polskie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=173&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="alignnone" src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" alt="" width="100" height="58" /> <strong>Właściwie począwszy od Kongresu Kobiet toczy się w kraju dyskusja o wprowadzeniu parytetu płci na listach wyborczych. Moja pierwsza reakcją była radość, że oto otwiera się droga, którą pójdą także inne grupy, jak homoseksualiści, albinosi czy łysi. Druga refleksja była już bardziej stonowana.</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-173"></span>Co mnie zaskoczyło, to fakt, że zwolennikami parytetu były niekoniecznie czołowe polskie feministki, ale niektórzy mężczyźni, chyba w dążeniu do bycia bardziej papieskimi, niż sam papież &#8211; szczególnie zapamiętałem pewną tyradę w Tok FM, w której Roman Kurkiewicz odsądzał od czci i wiary wypowiedź (skądinąd nad wyraz marnej w swojej roli) Elżbiety Radziszewskiej, która zadeklarowała, że nie parytet jest rozwiązaniem problemu, a działania edukacyjne na rzecz zrównania traktowania kobiet i mężczyzn. Cały problem w tym, że mam wątpliwości, czy z punktu widzenia samych kobiet parytet jest korzystnym rozwiązaniem.</p>
<p style="text-align:justify;">Na pierwszy rzut oka parytet na listach partyjnych przypomina mi preferencje dla Aborygenów i autochtonicznej ludności Cieśniny Torresa w Australii, w ramach rekompensaty za doznane krzywdy i poprawy standardu życia mniejszości. Przypomina mi to też wyodrębnione pule dla kolorowych na amerykańskich uniwersytetach i punkty za pochodzenie na uniwersytetach peerelowskich.</p>
<p style="text-align:justify;">Czy kobiety są mniejszością, wymagającą ochrony ze strony państwa? Ja bym tak sprawy nie postawił.</p>
<p style="text-align:justify;">Zgadzam się, że kobiet w polityce jest mało. Trochę wynika to z tzw. szklanego sufitu. Trochę &#8211; z tradycji, definiującej politykę jako zajęcie dla mężczyzn. Przede wszystkim jednak jest ich mało dlatego, że polityka kobiety <em>in gremio</em> brzydzi, odpycha i nie interesuje. Przeszukałem na szybko internet pod kątem dostępnych badań &#8211; jest trochę opracowań na ten temat np. prof. Renaty Siemiańskiej, ale odnoszę wrażenie, że nie zadaje ona pytań, które mnie tu najbardziej interesują. Pewien pogląd daje <a href="http://www.tns-global.pl/abin/r/1356/001-03.pdf">badanie TNS OBOP</a> z 2003 r. Obrazuje ono, że stosunek liczby badanych zainteresowanych (odpowiedzi: &#8222;Bardzo się interesuję&#8221; i &#8222;Raczej się interesuję&#8221;) i niezainteresowanych polityką kształtuje się jak 53:47 w przypadku mężczyzn oraz jak 42:58 w przypadku kobiet. Badanie ma już 6 lat, ale jestem przekonany, że obok generalnego spadku zainteresowania wśród obu płci, niewiele się zmieniło. Wyniki OBOPu wskazują na to, że statystycznie o 26% (+/- odchylenie standardowe) więcej mężczyzn jest zainteresowanych polityką. Przy uproszczonym założeniu, że zainteresowanie w równym stopniu przekłada się na chęć aktywnego uczestnictwa, wprowadzenie 50% parytetu na listach automatycznie dyskryminuje mężczyzn.</p>
<p style="text-align:justify;">Chciałem tutaj podkreślić, że nie jestem przeciwnikiem aktywności politycznej kobiet &#8211; wręcz przeciwnie &#8211; lecz bezmyślnego przeregulowywania każdej sfery życia codziennego. To fakt, że kobiety są zbyt słabo reprezentowane w polskiej polityce &#8211; ale z drugiej strony niewiele lepiej jest także na poziomie ogólnoeuropejskim: w nowym Parlamencie Europejskim kobiety stanowią 35% deputowanych. W tym sencie wyjątkiem są tylko kraje skandynawskie. Ale nie w tym rzecz &#8211; wydaje mi się, że aktywność powinna być ukierunkowana nie na przeforsowanie kolejnej regulacji administracyjnej, a na przemyślane, sensowne akcje edukacyjne organizowane wspólnie przez rząd (i to tu wymagana jest bardziej aktywna rola minister Radziszewskiej), NGOsy i &#8211; być może &#8211; Kościół. Droga administracyjna to pójście na skróty, które w rzeczywistości nie rozwiązuje zasadniczego problemu, jakim jest mała aktywność społeczna kobiet i zakorzenione głęboko traktowanie ich jako obywateli drugiej kategorii. Podoba mi się taka inicjatywa, jak Partia Kobiet, choć podobnie jak Partii Piratów, jako skupiającej się na jednym &#8211; choć ważnym &#8211; aspekcie naszego życia, nie wróżę jej sukcesu. Nie podoba mi się koncepcja przymusowego podziału miejsc na listach w stosunku 50/50.</p>
<p style="text-align:justify;">Paradoksalnie, nie odrzucałbym całkowicie idei parytetu. Warto byłoby zainicjować w ramach akcji edukacyjnej dyskusję na temat zmiany ordynacji wyborczej w ten sposób, aby zapewnić minimalny poziom partycypacji każdej z płci. Czym innym jest jednak gorączkowe poszukiwanie kandydatek do zapchania 50% miejsc na listach, czym innym konieczność wprowadzenia na każdą z list minimum 20% kandydatów reprezentujących każdą z płci. W każdej niepatologicznej formacji politycznej znajdzie się wystarczająca liczba kobiet i mężczyzn, aby taką liczbę zapewnić, więc nie spowoduje to problemów z tworzeniem list, a samo zastosowanie takiego narzędzia przyczyniło by się w dużym stopniu do nagłośnienia zagadnienia partycypacji kobiet w życiu publicznym.</p>
<p style="text-align:justify;">Znam trochę kobiet, które osiągnęły wysokie stanowiska w biznesie i polityce. One na pomysł parytetu się obruszają, bowiem to, że osiągnęły swoją pozycję wyłącznie dzięki swoim walorom i pracy jest dla nich źródłem satysfakcji. Faktem jest, że zazwyczaj są to bardzo silne kobiety, od których nasza rzeczywistość wymagała znacznie więcej wysiłku, pracy, determinacji, charakteru i, nierzadko, bezwzględności, aby osiągnąć sukces porównywalny z mężczyznami. Problem zatem jest realny &#8211; jak zawsze chodzi tylko o to, by przy jego rozwiązywaniu nie wylać dziecka z kąpielą.</p>
<p style="text-align:justify;"><a name="pd_a_1782324"></a><div class="PDS_Poll" id="PDI_container1782324" style="display:inline-block;"></div><script type="text/javascript" language="javascript" charset="utf-8" src="http://static.polldaddy.com/p/1782324.js"></script>
		<noscript>
		<a href="http://polldaddy.com/poll/1782324/">View This Poll</a><br/><span style="font-size:10px;"><a href="http://polldaddy.com/features-surveys/">Market Research</a></span>
		</noscript></p>
<br />Posted in państwo, społeczeństwo  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/polarwombat.wordpress.com/173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/polarwombat.wordpress.com/173/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/polarwombat.wordpress.com/173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/polarwombat.wordpress.com/173/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/polarwombat.wordpress.com/173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/polarwombat.wordpress.com/173/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/polarwombat.wordpress.com/173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/polarwombat.wordpress.com/173/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/polarwombat.wordpress.com/173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/polarwombat.wordpress.com/173/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/polarwombat.wordpress.com/173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/polarwombat.wordpress.com/173/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/polarwombat.wordpress.com/173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/polarwombat.wordpress.com/173/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=173&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polarwombat.wordpress.com/2009/07/14/parytet-czyli-punkty-za-pochodzenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/44aa830caad4f4288f72302a73868492?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sean4u</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Co gryzie mułłów</title>
		<link>http://polarwombat.wordpress.com/2009/07/03/co-gryzie-mullow/</link>
		<comments>http://polarwombat.wordpress.com/2009/07/03/co-gryzie-mullow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Jul 2009 15:20:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka międzynarodowa]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[świat]]></category>
		<category><![CDATA[Ahmadinedżad]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[Iran]]></category>
		<category><![CDATA[Musawi]]></category>
		<category><![CDATA[Persja]]></category>
		<category><![CDATA[Rafsandżani]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polarwombat.wordpress.com/?p=167</guid>
		<description><![CDATA[Z mieszanymi uczuciami obserwowałem tzw. zieloną rewolucję w Iranie. Odkąd usłyszałem o wybuchu protestów po ogłoszeniu zwycięstwa Ahmadinedżada, nie mogłem odpędzić od siebie widma Placu Niebiańskiego Spokoju w 1989 r. Co będzie teraz, gdy protesty wygasają? Znalazłem niedzielną wypowiedź ajatollaha Rafsandżaniego, który potępił uliczne protesty, jako inspirowane przez siły zewnętrzne. Ten moment markuje kres najbardziej [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=167&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="alignnone" src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" alt="" width="100" height="58" /> <strong>Z mieszanymi uczuciami obserwowałem tzw. zieloną rewolucję w Iranie. Odkąd usłyszałem o wybuchu protestów po ogłoszeniu zwycięstwa Ahmadinedżada, nie mogłem odpędzić od siebie widma Placu Niebiańskiego Spokoju w 1989 r. Co będzie teraz, gdy protesty wygasają?</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-167"></span>Znalazłem niedzielną wypowiedź ajatollaha Rafsandżaniego, który potępił uliczne protesty, jako inspirowane przez siły zewnętrzne. Ten moment markuje kres najbardziej spektakularnych zamieszek w Iranie od czasu obalenia szacha 30 lat temu. Rafsandżani jest jedną z najbardziej wpływowych postaci w Iranie &#8211; kiedyś jeden z liderów rewolucji islamskiej, dawny sojusznik ajatollaha Chameneiego, któremu pomógł przejąć schedę po Chomeinim, prezydent w latach 1989-1997 r., przewodniczący Zgromadzenia Ekspertów, ciała w założeniu sprawującego nadzór nad Duchowym Przywódcą kraju, a przy okazji głowa klanu kontrolującego ogromny majątek w wielu różnych dziedzinach życia gospodarczego Iranu. W ostatnich latach Rafsandżani był postrzegany jako jeden z przedstawicieli frakcji reformatorów w teokracji irańskiej, człowiek, który stał za kandydaturami Musawiego i Karubiego w czerwcowych wyborach. Jego wypowiedź &#8211; za którą zapewne stały m.in. aresztowania członków jego klanu &#8211; markuje koniec protestów ulicznych, ale z pewnością nie koniec walk o władzę w establishmencie.</p>
<p style="text-align:justify;">Bo tak naprawdę o to chodziło. Ahmadinedżad to przedstawiciel konserwatywnego skrzydła duchownych szyickich, a zarazem ludności wiejskiej. Musawi z kolei to dawny współpracownik Chomeiniego i premier w latach 1981-89, w najtrudniejszym możliwym okresie, bo podczas wojny z Irakiem. Wbrew wrażeniu, jakie można odnieść, nie jest to zatem żaden outsider w stylu Wałęsy czy Mandeli. To człowiek liberalnego skrzydła rządzącego reżimu. Nie bez znaczenia nawet jest kolor, jaki noszą jego zwolennicy na ulicach miast irańskich &#8211; zielony, kolor Proroka. W założeniu nie chodziło o rewolucję, zmierzającą do wywrócenia ustroju &#8211; Irańczycy wiedzą świetnie, jakie ofiary niesie rewolucja. Liczyli jedynie na jego zmiękczenie &#8211; złagodzenie restrykcji obyczajowych i zniesienie sita dla kandydatów na urzędy obieralne, którzy muszą być obecnie zaakceptowani przez Strażników Rewolucji. Paradoksalnie, te postulaty w połączeniu z reakcją władz stworzyły kombinację godzącą w podstawy Republiki Islamskiej. Sfałszowane wybory i pospieszne poparcie Ahmadinedżada przez Chameneiego podważyły legitymację władz centralnych &#8211; coś, czego w gruncie rzeczy nie chcieli ani Rafsandżani, ani Musawi, ani Karubi. Rewolucja również dla nich stanowiłaby zagrożenie, bo jako przedstawiciele establishmentu staliby się wrogami. W 1979 r. sojusznikami islamistów przeciwko szachowi byli zarówno marksiści, jak i demokraci &#8211; wszyscy skończyli pod ścianą.</p>
<p style="text-align:justify;">Teraz protesty wygasają. Ahmadinejad bagatelizuje demonstracje, Chamenei oskarża Zachód, trwają masowe aresztowania, a reżim zaostrza kurs wobec własnych obywateli. Pozornie <em>status quo</em> wraca, jednak te dwa tygodnie w 2009 r. będą miały doniosłe znaczenie dla przyszłości państwa irańskiego.</p>
<p style="text-align:justify;">Po pierwsze, ujawniły się tarcia wewnątrz establishmentu. Rafsandżani podobno zachęca szyickich duchownych, aby odwołali Chameneiego. Nawet jeśli się tak nie stanie, nie wiadomo, jak długo ten ostatni jeszcze pożyje &#8211; kto go zastąpi? Jego następcę wybierze Zgromadzenie Ekspertów, kierowane przez Rafsandżaniego &#8211; przynajmniej tak długo, jak długo władze nie odważą się go zamknąć. Czterech spośród 19 wielkich ajatollahów, najwyższych rangą duchownych szyickich, poparło protesty przeciwko sfałszowaniu wyborów. W obozie reformatorów obok wymienionych jest też m.in. iracki przywódca szyitów wielki ajatollah Ali al-Sistani oraz były prezydent, &#8222;uśmiechnięty mułła&#8221;, Chatami. Aparat siłowy jest w rękach konserwatystów, ale kto wie, ilu z nich jest przerażonych skalą zamieszek?</p>
<p style="text-align:justify;">Po drugie, reżim irański chwalił się swoim unikalnym modelem politycznym, połączeniem zasad demokracji i islamu. Sfałszowanie wyborów skompromitowało to założenie. Republika islamska okazała się w ostatecznym rozrachunku fasadą, za którą kryje się dyktatura, jakich w Azji wiele. Chomeini za życia twierdził, że Najwyższy Przywódca Duchowy musi mieć płynący z poparcia ludu mandat do sprawowania władzy &#8211; jaki mandat ma Chamenei, który poparł Ahmadinedżada wbrew ludowi?</p>
<p style="text-align:justify;">Republika islamska ma poważny problem. Dzisiaj czytałem, że ok. 1000 uczestników zamieszek zniknęło bez śladu, według klasycznego <em>modus operandi</em> junty. Nie ulega wątpliwości, że teraz dopiero apogeum osiągnie zakulisowa walka o władzę pomiędzy stronnictwami władzy w Teheranie. Zgromadzenie Ekspertów teoretycznie ma kontrolę nad Chamenei, ale jestem przekonany, że nie zaobserwujemy zewnętrznych znamion konfliktu dopóki świat nie zapomni o irańskim czerwcu. Potem możemy równie dobrze być świadkami transformacji na wzór chiński &#8211; konsolidacji władzy politycznej przy równoczesnej liberalizacji ekonomicznej i obyczajowej: Chińczycy po 1989 r. odrobili lekcje, przeanalizowali genezę upadku wielu dyktatur i wyciągnęli wnioski. Może też zdarzyć się zupełnie inaczej &#8211; Irańczycy w przeciwieństwie do Chińczyków mają pewną tradycję demokratyczną związaną tak z Mosadekiem, jak i do pewnego stopnia okresem porewolucyjnym. Być może model chiński okaże się nie do przeszczepienia.</p>
<p style="text-align:justify;">Tak czy inaczej, w długim okresie czasu należy spodziewać się ograniczonej demokratyzacji Iranu. Papierkiem lakmusowym przemian będzie nazwisko następcy Chameneiego &#8211; to on w ostateczności zadecyduje o kierunku, w którym podąży współczesny Iran.</p>
<p style="text-align:justify;">
<br />Posted in polityka międzynarodowa, społeczeństwo, świat  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/polarwombat.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/polarwombat.wordpress.com/167/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/polarwombat.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/polarwombat.wordpress.com/167/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/polarwombat.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/polarwombat.wordpress.com/167/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/polarwombat.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/polarwombat.wordpress.com/167/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/polarwombat.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/polarwombat.wordpress.com/167/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/polarwombat.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/polarwombat.wordpress.com/167/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/polarwombat.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/polarwombat.wordpress.com/167/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=167&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polarwombat.wordpress.com/2009/07/03/co-gryzie-mullow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/44aa830caad4f4288f72302a73868492?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sean4u</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Eurowybory (2)</title>
		<link>http://polarwombat.wordpress.com/2009/06/30/eurowybory-2/</link>
		<comments>http://polarwombat.wordpress.com/2009/06/30/eurowybory-2/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Jun 2009 13:08:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka międzynarodowa]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[eurowybory]]></category>
		<category><![CDATA[frekwencja]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[nacjon]]></category>
		<category><![CDATA[nacjonalizm]]></category>
		<category><![CDATA[Parlament Europejski]]></category>
		<category><![CDATA[wyniki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polarwombat.wordpress.com/?p=162</guid>
		<description><![CDATA[I już po wyborach. Zamierzałem bliżej analizować przebieg kampanii, ale czas mi na to nie pozwolił. Właśnie mijają trzy tygodnie od ogłoszenia wyników, kurz bitewny opadł, rezultaty  przeanalizowane w każdej możliwej płaszczyźnie &#8211; można pokusić się o podsumowanie. Najbardziej zaskakującym rezultatem eurowyborów był pogrom socjalistów. Wszelkie wcześniejsze sondaże oraz publikowane modele statystyczne sugerowały, że w [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=162&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="alignnone" src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" alt="" width="100" height="58" /><strong> I już po wyborach. Zamierzałem bliżej analizować przebieg kampanii, ale czas mi na to nie pozwolił. Właśnie mijają trzy tygodnie od ogłoszenia wyników, kurz bitewny opadł, rezultaty  przeanalizowane w każdej możliwej płaszczyźnie &#8211; można pokusić się o podsumowanie.</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><strong><span id="more-162"></span></strong>Najbardziej zaskakującym rezultatem eurowyborów był pogrom socjalistów. Wszelkie wcześniejsze sondaże oraz publikowane modele statystyczne sugerowały, że w nowym parlamencie wpływy chadecji i socjalistów będą zbilansowane &#8211; ci ostatni liczyli po cichu na silny antykapitalistyczny impuls związany z kryzysem, który Europie daje się bardzo we znaki. Okazało się, że socjalistyczna retoryka nie jest dla elektoratu mało przekonująca &#8211; Europejczycy chętnie głosowali za to na partie konserwatywne, co sugeruje, że nie chcą głębokich zmian polityki gospodarczej, a preferują, aby potrzebne korekty wprowadzały ugrupowania gwarantujące zachowanie <em>status quo</em>. Niezłym przykładem są Węgry i miażdżące zwycięstwo Fideszu, który zdobył 56% głosów.</p>
<p style="text-align:justify;">Gorszą wiadomością okazał się wzrost popularności partii skrajnie prawicowych. Eurosceptycyzm Brytyjczyków w czasach kryzysu sięga zenitu, a na tle trudnej sytuacji gospodarczej wyostrzeniu ulega problem imigrantów z &#8222;Nowej Europy&#8221; po 2004 r. Najbardziej doniosły przejaw to nawet nie zwycięstwo Torysów i druzgocąca porażka labourzystów, która będzie gwoździem do trumny Gordona Browna, ale 6,2% głosów i 2 mandaty dla jawnie rasistowskiej Brytyjskiej Partii Narodowej, lekceważonej dotąd jako ekstremistyczny margines polityki. A to tylko wierzchołek góry lodowej &#8211; także w Belgii, Holandii, Rumunii, Finlandii czy na Węgrzech nacjonaliści uzyskali mandaty, zatem można w najbliższych latach spodziewać się w Brukseli może mało istotnej, ale spektakularnej porcji retoryki antyimigracyjnej i antyislamskiej. Te same środowiska będą też popierać protekcjonistyczne tendencje, które w parlamencie będą miały bardzo silnych i znaczących tym razem adwokatów &#8211; wśród nich nie najmniej ważni będą Francuzi z UMP.</p>
<p style="text-align:justify;">Europejska prasa rozpisuje się nad rekordowo niską frekwencją, faktycznie, najniższą od  pierwszych powszechnych wyborów w 1979 r. Trzeba jednak przyłożyć do tego wyniku odpowiednią miarę: 43% obywateli uprawnionych do głosowania, którzy poszli do urn, to o 2.5 pp mniej, niż 5 lat wcześniej i aż o 12.5 pp mniej, niż w 1994 r. Jednak w ciągu ostatnich 15 lat Unia rozrosła się z 12 do 27 krajów, przy czym większość nowych &#8211; jak Polska &#8211; nie ma specjalnie chlubnej tradycji uczestnictwa w życiu obywatelskim. 43% to wciąż poziom zbliżony do frekwencji w polskich wyborach parlamentarnych, a Strasburg i Bruksela dla elektoratów narodowych wydają się być bardzo odległe. Warto zauważyć, że kraje tzw. nowej Europy z małymi wyjątkami nie mają powodów chwalić się frekwencją &#8211; 24,89% w Polsce to bardzo słaby wynik, ale wyższy niż na Słowacji, która nie dociągnęła nawet do 20%. Czesi i Rumuni zbliżyli się do 30%. Węgrzy szli do wyborów chętniej &#8211; 36% to już wynik wart pozazdroszczenia z naszego punktu widzenia &#8211; a Bułgarzy zbliżyli się nawet do 40%. Kraje bałtyckie, Cypr czy Malta z demograficznego punktu widzenia ważą zbyt mało, żeby znacząco wpłynąć na europejską frekwencję. W porównaniu do 2004 r. w głosowaniu brały udział dwa kraje więcej (Rumunia i Bułgaria), przy czym oba zanotowały frekwencję poniżej średniej unijnej. To pozwala przyjąć w pewnym przybliżeniu, że europejska frekwencja utrzymuje się na w miarę stabilnym poziomie.</p>
<p style="text-align:justify;">Inna rzecz, że eurokratom nie udało się przekonać Europejczyków do szerszego uczestnictwa w wyborach. Kampanie inicjowane przez Brukselę były zakrojone na niemałą skalę (ktoś przegapił gigantyczne kurczaki na Dworcu Centralnym w Warszawie?), ale wciąż chyba trafiają w próżnię. Kto miał zagłosować, ten zagłosował, ale bardzo niewiele osób nieuczestniczących zazwyczaj w akcie wyborczym udało się przekonać. Kompetencje instytucji europejskich są wciąż nieczytelne, do czego przykładają się kandydaci na eurodeputowanych, używając &#8211; czy to z niewiedzy, czy z braku szacunku dla elektoratu &#8211; kompletnie mylących haseł. Wydaje się, że ukonstytuowanie się w przyszłości wyrazistych stanowisk Prezydenta Europy czy faktycznego Ministra Spraw Zagranicznych mogłoby nieco zwiększyć zainteresowanie elektoratu wyborami europejskimi &#8211; niemniej jednak prawdziwy przełom byłby w mojej ocenie możliwy tylko wówczas, gdyby budżet Unii Europejskiej znacząco wzrósł z poziomu tego skromnego 1% sumy PKB krajów członkowskich.</p>
<p style="text-align:justify;">W Polsce bez niespodzianek. Do PE weszły cztery partie, Libertas zgodnie z planem doznał druzgocącej porażki. Marek Jurek zabiega o osiągnięcie poziomu 3% w wyborach parlamentarnych, co dałoby mu dotację. Żal Rosatiego, ale Centrolewica zasługiwała na skarcenie za swoją kampanię &#8211; czy też jej faktyczny brak. Polska XXI popełniła błąd, który przekreśla jej przyszłe szanse, nie startując w wyborach, a Dutkiewicz zadał jej cios ostateczny. PO bez niespodzianek &#8211; tylko Marian poległ na Podkarpaciu z zasługującą na mandat Elżbietą Łukacijewską. Wyrósł nam też nowy wzór kampanii wirtualnej, Rafał Trzaskowski, który z pozycji outsidera już stał się jednym z bardziej rozpoznawalnych europosłów. PiS osiągnął wynik przyzwoity, ale potwierdził, że nie przekroczy swoich ograniczeń z Jarosławem Kaczyńskim na czele &#8211; pytanie brzmi, ile jeszcze trzeba porażek wyborczych, aby doprowadzić do pałacowej rewolucji? Napieralski odtrąbił sukces SLD, ale działacze są w minorowych nastrojach &#8211; nadal nie wiedzą, jak odbić się od dna; bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy&#8230; Trochę szkoda i samej partii, i Jolanty Szymanek-Deresz, która przepadła w Łodzi. Z drugiej strony, może chociaż jej uda się trochę namieszać na arenie krajowej. PSL przekroczyło próg, ale straciło jednego eurodeputowanego &#8211; partia nie przystaje do kształtującego się powoli modelu dominacji dwóch formacji i trzyma ją na powierzchni tylko majątek. Kalinowski jedzie do Brukseli, przywództwo Pawlaka wygląda na niezagrożone. Poza tym, uniknęliśmy kompromitacji podnosząc frekwencję o 4 pp w porównaniu z 2004 r. Ogólnie, nuda.</p>
<p style="text-align:justify;">Pozytywne jest to, że tym razem polski zaciąg do Parlamentu Europejskiego jest naprawdę nieźle przygotowany merytorycznie. Albo jadą wypróbowani specjaliści, jak Buzek, Saryusz-Wolski, Lewandowski, Handzlik, Olbrycht, Geringer, Gierek, Szymański czy Siekierski, albo posłowie perspektywiczni, z szansami na odegranie w przyszłości znaczącej roli w kraju i/lub w Europie, jak Kowal, Migalski, Poręba, Nitras, Jędrzejewska, Zalewski, czy wymienieni Łukacijewska i Trzaskowski. Odrębną grupą są azylanci, do których należą spin-doktorzy, pisowski delfin czy Jacek Kurski. Bóg wie, co w Parlamencie będzie robić sympatyczny skądinąd poseł Cymański, ale idę o zakład, że będzie to lepszy mandat, niż Krzysztof Hołowczyc czy Maciej Giertych. Obserwujmy zatem polską trzódkę, bo wiele wskazuje, że może ona w aktualnym rozdaniu zdziałać więcej, niż poprzednia, znacznie gęściej naszpikowana baranami.</p>
<br />Posted in polityka międzynarodowa, Unia Europejska  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/polarwombat.wordpress.com/162/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/polarwombat.wordpress.com/162/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/polarwombat.wordpress.com/162/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/polarwombat.wordpress.com/162/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/polarwombat.wordpress.com/162/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/polarwombat.wordpress.com/162/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/polarwombat.wordpress.com/162/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/polarwombat.wordpress.com/162/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/polarwombat.wordpress.com/162/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/polarwombat.wordpress.com/162/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/polarwombat.wordpress.com/162/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/polarwombat.wordpress.com/162/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/polarwombat.wordpress.com/162/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/polarwombat.wordpress.com/162/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=162&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polarwombat.wordpress.com/2009/06/30/eurowybory-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/44aa830caad4f4288f72302a73868492?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sean4u</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Environmentalism</title>
		<link>http://polarwombat.wordpress.com/2009/04/22/environmentalism/</link>
		<comments>http://polarwombat.wordpress.com/2009/04/22/environmentalism/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Apr 2009 12:09:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
				<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[państwo]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[CO2]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[geoinżynieria]]></category>
		<category><![CDATA[ideologia]]></category>
		<category><![CDATA[IPCC]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój zrównoważony]]></category>
		<category><![CDATA[środowisko]]></category>
		<category><![CDATA[świat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polarwombat.wordpress.com/?p=153</guid>
		<description><![CDATA[Przez lata myślałem o całym kompleksie ideowym, identyfikowanym jako ekologiczny światopogląd, jako o pewnej intelektualnej modzie. Coraz bardziej wydaje mi się jednak, że &#8211; czy nam się to podoba, czy nie &#8211; doświadczamy długoterminowego procesu zmiany paradygmatu społeczno-gospodarczego. Nie ma chyba jeszcze dobrego tłumaczenia słowa &#8222;environmentalism&#8221;. Właśnie jako wyraz pewnej intelektualnej mody odbierałem problem tzw. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=153&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="alignnone" src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" alt="" width="100" height="58" /> <strong>Przez lata myślałem o całym kompleksie ideowym, identyfikowanym jako ekologiczny światopogląd, jako o pewnej intelektualnej modzie. Coraz bardziej wydaje mi się jednak, że &#8211; czy nam się to podoba, czy nie &#8211; doświadczamy długoterminowego procesu zmiany paradygmatu społeczno-gospodarczego. Nie ma chyba jeszcze dobrego tłumaczenia słowa &#8222;environmentalism&#8221;.</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-153"></span></p>
<p style="text-align:justify;">Właśnie jako wyraz pewnej intelektualnej mody odbierałem problem tzw. dziury ozonowej, który mniej więcej dekadę temu kompletnie wyparował z debaty publicznej. Podobnie postrzegałem temat emisji dwutlenku węgla -  jako straszak dla opinii publicznej i ideologiczną pożywkę dla intelektualistów. Trudno zresztą było traktować poważnie apel szefa IPCC, hinduisty Rajendry Pachauriego, aby świat zrezygnował z jedzenia mięsa ze względu na rolę hodowli bydła w globalnym ociepleniu &#8211; faktycznie, z jego strony byłoby to wyjątkowe wyrzeczenie&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Po powrocie z konferencji klimatycznej COP14 w Poznaniu moje przekonanie o ideologicznym, a nie faktycznym charakterze problemu emisji CO2 tylko się ugruntowało. Jednak niezależnie od niego, nabieram przekonania, że mamy do czynienia nie z przejściową modą, a rzeczywistą zmianą sposobu myślenia o zjawiskach społeczno-gospodarczych w kierunku światopoglądu narzucającego działalności gospodarczej konieczność internalizacji generowanych efektów zewnętrznych. Przywołując tylko wybrane tematy, które w tym momencie przychodzą mi do głowy:</p>
<ul>
<li>systemy handlu uprawnieniami do emisji CO2, w tym ETS,</li>
<li>różnorodne systemy wspierania energetyki odnawialnej, w tym systemy zielonych certyfikatów,</li>
<li>dyskusja na temat szaleńczych pomysłów geoinżynieryjnych, w szczególności stymulacji pochłaniania CO2 drogą nawożenia oceanów siarczanem żelaza czy regulacji albedo Ziemi drogą rozpylania w atmosferze związków siarki,</li>
<li>nowy temat objęcia zasobów wody słodkiej systemem, powodującym włączenie efektywności zużycia wody do oceny kosztów uprawy roślin,</li>
<li>wdrożenia technologii wykorzystujących biomasę do produkcji energii.</li>
</ul>
<p style="text-align:justify;">Faktycznie żaden z wymienionych tematów nie ma ekonomicznego sensu w wolnorynkowym kapitalizmie, bo wbrew dyskusji o społecznej odpowiedzialności biznesu, przedsiębiorstwa nie mają interesu we wdrażaniu takich rozwiązań. Nabierają one natomiast uzasadnienia w momencie rosnącego zaangażowania w warunki prowadzenia działalności gospodarczej organów stanowiących prawo i regulatorów na poziomie krajowym i międzynarodowym. Np. w sytuacji, gdy system fiskalny konstruowany jest w taki sposób, że silnie penalizuje domniemanie szkodliwe efekty zewnętrzne, rachunek ekonomiczny skłania przedsiębiorców do zmiany modelu działalności. Warto zilustrować to np. modelem produkcji energii w biogazowniach czy farmach wiatrowych w Polsce &#8211; przychody ze sprzedaży energii są faktycznie niższe, niż przychody ze sprzedaży &#8222;zielonych certyfikatów&#8221; przyznawanych za produkcję czystej energii i odsprzedawanych tradycyjnym elektrowniom. A jakim rodzajem towaru są np. uprawnienia do emisji, którymi obraca się tak na poziomie krajowym, jak i międzynarodowym?</p>
<p style="text-align:justify;">Ktoś mógłby powiedzieć, że w logikę kapitalizmu wpisane jest pojawianie się nowych produktów i usług. Można jednak  wysunąć też bardziej radykalną tezę, że przekraczamy pewną niedostrzegalną barierę, gdzie kończy się tradycyjny paradygmat wolnorynkowy, a zaczyna zupełnie nowy, trudny do nazwania, gdzie pewna idea &#8211; bo czym innym jest założenie, że powinniśmy ograniczać emisję dwutlenku węgla, a nie np. pary wodnej, również gazu cieplarnianego &#8211; podlega przy akceptacji wszystkich interesariuszy, w tym rządów, przedsiębiorców i obywateli, przeliczeniu na wymierną gotówkę.</p>
<p style="text-align:justify;">Wydaje się, że w świetle działalności UNFCCC, Nagrody Nobla dla Ala Gore&#8217;a czy pakietu Obamy, trudno nadal zamykać oczy przed faktem, że prawdziwy wolnorynkowy kapitalizm się kończy przy ogólnej aprobacie społecznej, a poglądy Janusza Korwina-Mikke stają się równie archaiczne jak koncepcja walki klasowej. Nie oznacza to, oczywiście, przyzwolenia na wszystkie postulaty ekologów, a jedynie akceptację dla domniemania, że rolą władzy jest taka regulacja systemu społeczno-gospodarczego, która wymusza na wszystkich podmiotach odpowiedzialność za generowane efekty zewnętrzne, a wartością większą, niż wzrost gospodarczy, jest zrównoważony rozwój.</p>
<br />Posted in gospodarka, państwo, społeczeństwo  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/polarwombat.wordpress.com/153/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/polarwombat.wordpress.com/153/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/polarwombat.wordpress.com/153/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/polarwombat.wordpress.com/153/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/polarwombat.wordpress.com/153/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/polarwombat.wordpress.com/153/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/polarwombat.wordpress.com/153/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/polarwombat.wordpress.com/153/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/polarwombat.wordpress.com/153/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/polarwombat.wordpress.com/153/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/polarwombat.wordpress.com/153/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/polarwombat.wordpress.com/153/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/polarwombat.wordpress.com/153/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/polarwombat.wordpress.com/153/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=153&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polarwombat.wordpress.com/2009/04/22/environmentalism/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/44aa830caad4f4288f72302a73868492?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sean4u</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Eurowybory (1)</title>
		<link>http://polarwombat.wordpress.com/2009/04/17/eurowybory/</link>
		<comments>http://polarwombat.wordpress.com/2009/04/17/eurowybory/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Apr 2009 08:40:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka międzynarodowa]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[Berlusconi]]></category>
		<category><![CDATA[Buzek]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[eurowybory]]></category>
		<category><![CDATA[Hix]]></category>
		<category><![CDATA[Parlament Europejski]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polarwombat.wordpress.com/?p=147</guid>
		<description><![CDATA[W ubiegły wtorek pojawiła się &#8211; dostrzeżona przez polską prasę &#8211; prognoza wyniku wyborów do Parlamentu Europejskiego, przygotowana przez grupę naukowców z London School of Economics oraz Trinity College. Jej główną zaletą jest fakt, że &#8211; wedle mojej wiedzy &#8211; jest to pierwsza tego typu  kompleksowa analiza możliwego rozkładu głosów w Krajach Członkowskich. Nie jest [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=147&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="alignnone" src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" alt="" width="100" height="58" /> <strong>W ubiegły wtorek pojawiła się &#8211; dostrzeżona przez polską prasę &#8211; prognoza wyniku wyborów do Parlamentu Europejskiego, przygotowana przez grupę naukowców z London School of Economics oraz Trinity College. Jej główną zaletą jest fakt, że &#8211; wedle mojej wiedzy &#8211; jest to pierwsza tego typu  kompleksowa analiza możliwego rozkładu głosów w Krajach Członkowskich.</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-147"></span>Nie jest moją intencją powielać wyjątkowo obszerny materiał, który pojawił się w polskiej prasie (naliczyłem 5 dzienników), zainteresowanych odsyłam do <a href="http://www.polskatimes.pl/gazetawroclawska/stronaglowna/103086,po-i-pis-zaczna-sie-liczyc-w-europejskiej-polityce,id,t.html">Polska &#8211; The Times</a>. Nie chciałbym także wytykać pewnych ułomności autorom raportu, choć nie jest to trudne (np. partia Naprzód Polsko, o ile mi wiadomo, w 2004 r. nie istniała. Nie istniała nawet jesienią 2008 r. Poza tym, ktoś jeszcze pamięta, kto to jest Janusz Dobrosz?). Ważne natomiast, że <a href="http://www.predict09.eu">sondaż taki</a> powstał, bo daje on obserwatorom europejskiego życia politycznego pewną wskazówkę, jak może wkrótce wyglądać rozkład sił w nowym Parlamencie &#8211; a jest to ciało, którego kompetencje rosną i będą niezawodnie rosły dalej, na co wskazuje kształt Traktatu Lizbońskiego.</p>
<p style="text-align:justify;">Rozkład głosów po eurowyborach zadecyduje także o realności szans Jerzego Buzka na stanowisko Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. W Europejskiej Partii Ludowej najwięcej &#8211; obok Niemców &#8211; do powiedzenia mają Włosi, a Silvio Berlusconi energicznie forsuje na to stanowisko Mario Mauro, bliskiego współpracownika z czasów Forza Italia. Europejscy socjaliści jednak na Berlusconiego i jego ludzi reagują alergicznie co najmniej od incydentu z Martinem Schultzem z 2003 r., zatem jeśli osiągną wynik uniemożliwiający EPP stworzenie większości bez ich udziału, szanse Jerzego Buzka zdecydowanie wzrosną.</p>
<p style="text-align:justify;">W międzyczasie sam Buzek <a href="http://www.polskatimes.pl/fakty/eurowybory2009/105293,jerzy-buzek-zaczyna-gre-o-europarlament,id,t.html">rozpoczął swoją kampanię</a> &#8211; a szanse ma niepomiernie większe, niż Sikorski w kontekście NATO, co przyznają nawet polityczni adwersarze pokroju Marka Siwca.</p>
<p style="text-align:justify;">Warto śledzić, jak będą kształtowały się wydarzenia wokół czerwcowych eurowyborów.  Biorąc pod uwagę oczekiwaną frekwencję &#8211; bowiem słyszałem w radiu, że wolę uczestnictwa w wyborach deklaruje 14% ankietowanych &#8211; 7 czerwca możemy mieć prawdziwe cuda nad urną. W mojej ocenie jeżeli frekwencja nie przekroczy poziomu sprzed 5 lat, i tak żenująco słabiutkich 20,4%, będzie to klęska całej krajowej klasy politycznej, z Platformą Obywatelską na czele. Do Strasburga bowiem wybiera się <a href="http://wyborcza.pl/0,98594.html">bardzo mocna reprezentacja</a> i jeśli faktycznie tylko co piąty wyborca stawi się przy urnie, będzie to oznaczało, że albo politycy nie dołożyli minimum starań, aby poinformować Polaków o znaczeniu Parlamentu Europejskiego, albo też wiarygodność ich wysiłków była na znikoma. Tak czy owak, będzie to sygnał ostrzegawczy.</p>
<br />Posted in polityka międzynarodowa, Unia Europejska  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/polarwombat.wordpress.com/147/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/polarwombat.wordpress.com/147/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/polarwombat.wordpress.com/147/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/polarwombat.wordpress.com/147/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/polarwombat.wordpress.com/147/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/polarwombat.wordpress.com/147/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/polarwombat.wordpress.com/147/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/polarwombat.wordpress.com/147/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/polarwombat.wordpress.com/147/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/polarwombat.wordpress.com/147/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/polarwombat.wordpress.com/147/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/polarwombat.wordpress.com/147/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/polarwombat.wordpress.com/147/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/polarwombat.wordpress.com/147/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=147&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polarwombat.wordpress.com/2009/04/17/eurowybory/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/44aa830caad4f4288f72302a73868492?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sean4u</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Cicha rewolucja</title>
		<link>http://polarwombat.wordpress.com/2009/04/03/cicha-rewolucja/</link>
		<comments>http://polarwombat.wordpress.com/2009/04/03/cicha-rewolucja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Apr 2009 15:25:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
				<category><![CDATA[państwo]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[KPRM]]></category>
		<category><![CDATA[OSR]]></category>
		<category><![CDATA[proces legislacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[Rada Ministrów]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[ustawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polarwombat.wordpress.com/?p=145</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnich dniach, bez przyciągania uwagi mediów, wydarzyło się coś, co może spowodować małą, ale realną rewolucję w procesie stanowienia prawa w Polsce. Jak będzie w praktyce, zobaczymy na początku 2010 r. Od 1 kwietnia br. weszła w życie ustawa z dn. 23 stycznia 2009 r. o zmianie ustawy o Radzie Ministrów oraz niektórych innych [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=145&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="alignnone" src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" alt="" width="100" height="58" /> <strong>W ostatnich dniach, bez przyciągania uwagi mediów, wydarzyło się coś, co może spowodować małą, ale realną rewolucję w procesie stanowienia prawa w Polsce. Jak będzie w praktyce, zobaczymy na początku 2010 r.</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-145"></span>Od 1 kwietnia br. weszła w życie ustawa z dn. 23 stycznia 2009 r. o zmianie ustawy o Radzie Ministrów oraz niektórych innych ustaw, natomiast dzień wcześniej, w ub. wtorek, Rada Ministrów przyjęła <a href="http://www.infor.pl/monitor-polski,rok,2009,nr,20/poz,246,uchwala-nr-38-rady-ministrow-zmieniajaca-uchwale---regulamin-pracy-rady.html">nowelizację Regulaminu Rady Ministrów</a>. Ustawa dotyczy sposobu przygotowywania aktów prawnych na poziomie rządowym.</p>
<p style="text-align:justify;">Dotąd- w uproszczeniu &#8211; projekty ustaw przygotowywane były w poszczególnych resortach pod kierownictwem właściwych ministrów, a następnie poddawane (lub nie) konsultacjom międzyresortowym oraz społecznym. Od strony formalnej uzgadniane były co do zasady z Rządowym Centrum Legislacji (RCL), wreszcie trafiały pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów, który decydował o ich wejściu na posiedzenie Rady Ministrów. W szczególnych przypadkach można było powierzyć opracowanie projektu ustawy RCL.</p>
<p style="text-align:justify;">Zmiana ustawy i Regulaminu wywraca obowiązującą praktykę o sto osiemdziesiąt stopni. Odtąd &#8211; co do zasady &#8211; ministerstwa będą przygotowywać jedynie założenia do projektów ustaw, natomiast ich opracowanie od strony formalnej pozostawione ma być RCL. Tym samym uzgadniane w trybie konsultacji międzyresortowych będą założenia, a nie gotowe teksty dokumentów.</p>
<p style="text-align:justify;">Dlaczego krok ten jest tak istotny? Z kilku względów. Wzmacnia ona pozycję centrum rządu i kontrolę Premiera nad kształtem firmowanych przez Radę Ministrów aktów prawnych &#8211; dotąd ustawa, której inicjatorem formalnie był rząd, przygotowywana była na poziomie ministerstw, przy bardzo zróżnicowanym poziomie profesjonalizmu. Niejednokrotnie rząd bywał pod pręgierzem parlamentarzystów za niewłaściwe opracowanie przepisów. Nie jest oczywiste, że to się zmieni, jednak RCL jest jednostką o rząd wielkości bardziej profesjonalną, jeśli chodzi o przygotowywanie projektów aktów prawnych i przeniesienie odpowiedzialności na Centrum jest pozytywnym sygnałem jeśli chodzi o jakość prawa stanowionego prawa. Pierwszym oczekiwanym skutkiem nowelizacji, powinno być wzmocnienie relacji między odpowiedzialnością rządu za ustawy i kształtem projektów &#8211; konsekwencją wtórną będzie wzmocnienie pozycji KPRM kosztem służb prawnych w ministerstwach. Drugim z zamierzonych skutków powinna stać się poprawa jakości prawa i wzrost transparentności procesu stanowienia prawa.</p>
<p style="text-align:justify;">Problemem samym w sobie jest jakość tzw. systemu Oceny Skutków Regulacji (OSR), który &#8211; wdrażany od 2001 r. &#8211; obecnie jest obligatoryjny dla wszystkich projektów ustaw. Powiedzieć, że jakość OSR pozostawia często dużo do życzenia, to zdecydowanie eufemizm &#8211; niektóre ministerstwa odfajkowują ten uciążliwy obowiązek rozstrzygając jednostronnie, że projekty nie mają wpływu na żaden element systemu społeczno-gospodarczego (po co zatem je uchwalać?), czego przykładem jest marcowy projekt nowelizacji ustawy o funduszach emerytalnych. Miejmy nadzieję, że także jakość OSRów, które jednakże nadal będą przygotowywane przez resorty i weryfikowane przez RCL, po tej cichej rewolucji ulegnie poprawie.</p>
<p style="text-align:justify;">Nie rozstrzygając o ocenie efektów zmiany procesu legislacyjnego, trzymam kciuki za jej powodzenie, bowiem jakość stanowionego w Polsce prawa naprawdę trudno byłoby już pogorszyć.</p>
<br />Posted in państwo, rząd  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/polarwombat.wordpress.com/145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/polarwombat.wordpress.com/145/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/polarwombat.wordpress.com/145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/polarwombat.wordpress.com/145/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/polarwombat.wordpress.com/145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/polarwombat.wordpress.com/145/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/polarwombat.wordpress.com/145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/polarwombat.wordpress.com/145/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/polarwombat.wordpress.com/145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/polarwombat.wordpress.com/145/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/polarwombat.wordpress.com/145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/polarwombat.wordpress.com/145/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/polarwombat.wordpress.com/145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/polarwombat.wordpress.com/145/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=145&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polarwombat.wordpress.com/2009/04/03/cicha-rewolucja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/44aa830caad4f4288f72302a73868492?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sean4u</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Gry wojenne, czyli buldogi wyszły spod dywanu</title>
		<link>http://polarwombat.wordpress.com/2009/03/15/gry-wojenne/</link>
		<comments>http://polarwombat.wordpress.com/2009/03/15/gry-wojenne/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Mar 2009 21:03:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
				<category><![CDATA[państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[PSL]]></category>
		<category><![CDATA[Borkowski]]></category>
		<category><![CDATA[harmonizacja]]></category>
		<category><![CDATA[konflikt interesów]]></category>
		<category><![CDATA[Korolec]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[Misiak]]></category>
		<category><![CDATA[Pawlak]]></category>
		<category><![CDATA[Pitera]]></category>
		<category><![CDATA[rejestracja]]></category>
		<category><![CDATA[Servier]]></category>
		<category><![CDATA[specustawa]]></category>
		<category><![CDATA[stocznie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polarwombat.wordpress.com/?p=138</guid>
		<description><![CDATA[Mijający tydzień przyniósł wysyp doniesień dotyczących domniemanych konfliktów interesów w koalicji PO-PSL. Oskarżenia prasowe przeplatały się z oświadczeniami trafionych polityków. Ponieważ pewne przesłanki świadczyły, że oskarżenia są inspirowane wzajemnie przez partnerów koalicyjnych &#8211; ostatecznie koalicja to nie małżeństwo z miłości, nawet w przypadku Donalda Tuska &#8211; na zaistniałym chaosie korzysta wyłącznie opozycja. Warto przyjrzeć się [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=138&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="alignnone" src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" alt="" width="100" height="58" /> <strong>Mijający tydzień przyniósł wysyp doniesień dotyczących domniemanych konfliktów interesów w koalicji PO-PSL. Oskarżenia prasowe przeplatały się z oświadczeniami trafionych polityków. Ponieważ pewne przesłanki świadczyły, że oskarżenia są inspirowane wzajemnie przez partnerów koalicyjnych &#8211; ostatecznie koalicja to nie małżeństwo z miłości, nawet w przypadku Donalda Tuska &#8211; na zaistniałym chaosie korzysta wyłącznie opozycja. Warto przyjrzeć się krytycznie wybranym aspektom poruszanych problemów.</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-138"></span>Nie chciałbym zbyt głęboko wchodzić w podniesioną w <em><a href="http://www.dziennik.pl/polityka/article338378/Czego_sie_boi_Waldemar_Pawlak.html">Dzienniku</a> </em>w środę i wałkowaną przez cały tydzień sprawę nepotyzmu wokół Waldemara Pawlaka. Bardzo wiele mediów zajmowało w tej sprawie stanowisko, więc ja chciałbym tylko wskazać na problem  zasygnalizowany przez <a href="http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=cf2d031d-e262-4148-a932-e0b59b9d53a6&amp;ref=lastadd">Puls Biznesu</a> w czwartek &#8211; problem zobowiązań podatkowych Fundacji Partnerstwo dla Rozwoju. Kilka słów na ten temat <a href="http://azraelk.wordpress.com/2009/03/12/pan-waldek-sie-nie-boi/#comment-43251">tutaj</a>. Wiele wskazuje, że w przypadku tego układu towarzysko-biznesowego naruszeń prawa nie ma, lub mają one charakter drugorzędny &#8211; ocena etyczna to oczywiście, co innego, jednak nie bądźmy naiwni: PSL z walki o synekury i kontrakty słynie od lat, a różni się od innych partii głównie tym, że tego nie ukrywa, oraz nadzwyczajną skutecznością. O co w końcu chodzi w polityce? O władzę. A jak wykonuje się władzę? Ludźmi. Po co więc ludzie zapisują się do partii? Aby sprawować władzę poprzez zajmowanie określonych stanowisk, które ma im zapewnić macierzysta partia jako forma organizacji dążenia do władzy. <em>Nihil novi sub sole</em>.</p>
<p style="text-align:justify;">Ciekawsze jest co innego: czy istotnie publikacja <em>Dziennika </em>mogła być inspirowana przez ludzi z kierownictwa Platformy Obywatelskiej? Z jednej strony, byłoby to logiczne: Donald Tusk ma wielkie szanse, aby objąć w 2010 r. fotel Prezydenta RP i rozpoczyna się walka o schedę po nim. Grzegorz Schetyna, postać podobna charakterologicznie do Leszka Millera, mógł mieć z Tuskiem <em>deal </em>podobny jak Gordon Brown z Tonym Blairem &#8211; &#8222;godzisz się lojalnie z rolą zastępcy i nie rywalizujesz ze mną o wpływy, a ja przekazuję ci władzę w uzgodnionym uprzednio momencie&#8221;.  W tym momencie Schetyna mógł uznać, że dobrze by było osłabić pozycję jedynego rywala do funkcji premiera &#8211; Waldemara Pawlaka, którego największym marzeniem jest dorównać Wincentemu Witosowi i zostać szefem rządu po raz trzeci. Zerwanie koalicji nie jest w interesie PSL, bo z przyspieszonych wyborów parlamentarnych ludowcy mogliby wyjść osłabieni, więc karty rozdaje PO. Z drugiej strony, awantura zainicjowana przez publikację <em>Dziennika </em>nie jest na rękę Tuskowi, bo stawia go w trudnej sytuacji &#8211; mówił w kampanii wyborczej, a nawet i po niej, o nowych, wysokich standardach moralnych, więc ujawnienie powiązań peeselowców czyni jego deklaracje pustosłowiem.  Co gorsza, jeszcze we wtorek Julia Pitera pochwaliła się mediom, że szykuje nowy projekt ustawy, która miałaby wyeliminować konflikty interesów. Tusk Pawlaka jako szefa koalicyjnego klubu ze stanowiska też ruszyć nie może, bo to oznaczałoby koniec koalicji i przedterminowe wybory, których premier raczej nie chciałby ryzykować. Schetyna teoretycznie powinien być świadom, że atak na Pawlaka uderzy rykoszetem w PO &#8211; ale być może jeśli powyższe założenia są prawdziwe, szef MSWiA grałby na siebie, a nie na obecnego szefa.</p>
<p style="text-align:justify;">Ale tydzień nie skończył się na doniesieniach o układzie Pawlaka. W piątek pojawił się, także w <em><a href="http://www.dziennik.pl/polityka/article339951/Dymisja_za_sprzeciw_wobec_koncernu_.html">Dzienniku</a></em>, nowy temat: domniemanych nacisków kierowanego przez wicepremiera Ministerstwa Gospodarki, które doprowadziłyby do odwołania dyrektora Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Leszka Borkowskiego. Dążyć do tego miałby pewien francuski koncern farmaceutyczny, który podobno finansuje PSL. Po przeczytaniu artykułu Leszka Kraskowskiego warto przyswoić także następujące informacje:</p>
<ul style="text-align:justify;">
<li>dwóch przedstawicieli ministra gospodarki zasiada w międzyresortowym zespole ds. gospodarki lekami &#8211; wśród nich pani, która przygotowała pismo ministra Marcina Korolca. Z tego powodu Ministerstwo miało wszelkie uprawnienia, aby zwrócić się do resortu zdrowia w sprawie wyjaśnienia spornej sytuacji.</li>
<li>jeżeli owa francuska firma farmaceutyczna &#8211; zwłaszcza w wypadku dodatkowego zaangażowania francuskiej ambasady, co prawdopodobnie miało miejsce &#8211; zwróciła się do ministra gospodarki z informacją, że temat owego leku stosowanego w leczeniu niewydolności krążenia kończyn dolnych, zostanie poruszony w trakcie wizyty Adama Szejnfelda we Francji, Ministerstwo wręcz powinno się zwrócić do resortu zdrowia.</li>
<li>dyrektor URPL podlega Ministrowi Zdrowia i może zostać przez niego odwołany choćby z powodu utraty zaufania. Leszek Borkowski był nominatem Samoobrony, więc jeżeli czemuś należy się dziwić, to jedynie temu, że tak długo utrzymał stanowisko &#8211; sądzę, że koalicjanci postanowili pozostawić go na stanowisku do zakończenia procesu harmonizacji, czyli dostosowania rejestracji leków w Polsce do procedur wspólnotowych. Nikt przy zdrowych zmysłach nie brałby na siebie dobrowolnie dokończenia harmonizacji rozpoczętej przez kogo innego. Harmonizacja zakończyła się jednak, zgodnie z traktatem akcesyjnym, z końcem 2008 r.</li>
</ul>
<p style="text-align:justify;">Podsumowując, nie widzę najmniejszych przesłanek do twierdzenia, aby korespondencja Ministerstwa Gospodarki mogła być wiązana z dymisją Borkowskiego &#8211; jest to oczywista linia obrony byłego dyrektora URPL, lecz ma w mojej ocenie niewiele wspólnego z rzeczywistością. Inną rzeczą jest, że owa francuska firma jest znana z wyjątkowej asertywności i niezwykle agresywnego marketingu, co dało jej wysokie czwarte lub piąte miejsce na polskim rynku farmaceutycznym z punktu widzenia przychodów. Wystarczy przypomnieć sobie słynną kolację Bolesława Piechy w restauracji &#8222;Biblioteka&#8221;, lub interpelację Marka Kotlinowskiego w sprawie tego samego preparatu, o którym mówi Borkowski (także ten pamiętny epizod przypomina <em><a href="http://www.dziennik.pl/opinie/article341223/Corhydron_Waldemara_Pawlaka.html">Dziennik</a></em>). Nie byłbym też zdziwiony, gdyby okazało się, że ta firma sponsoruje peeselowską Fundację Rozwoju &#8211; ale to żadna nowość, bo i Andrzej Sośnierz miał kłopoty z Zamkiem Chudów. Niezależnie od tego, doszukiwanie się w sprawie dymisji Borkowskiego złamania prawa związanego z domniemanymi praktykami korupcyjnymi wydaje mi się nadużyciem wolności słowa.</p>
<p style="text-align:justify;">To nadal nie koniec. W weekend kontratakował PSL. <a href="http://wyborcza.pl/1,75478,6381781,Misiak_dobrodziej.html">Media zarzuciły</a> Tomaszowi Misiakowi, przewodniczącemu senackiej Komisji Gospodarki Narodowej, czerpanie korzyści majątkowych ze specustawy stoczniowej, którą wcześniej procedował. Nie jestem specjalnym fanem senatora Misiaka, ale należy rozgraniczyć fakty od wartościowania. Każda ustawa, która z punktu widzenia swojego zakresu wchodzi w kompetencje Komisji Gospodarki Narodowej &#8211; a taką jest ustawa stoczniowa &#8211; musi być skierowana do Misiaka na poziomie Senatu. Że Misiak jest przedsiębiorcą&#8230; A kto ma oceniać wpływ ustaw na gospodarkę, weterynarze? Senator nie podejmuje decyzji ważących na kształcie aktu prawnego samodzielnie &#8211; komisja pracuje jako organ kolegialny, złożony z senatorów PO i PiS. Czy to, że Misiak ma firmę, która później otrzymała od Agencji Rozwoju Przemysłu kontrakt na doradztwo zwalnianym stoczniowcom, oznacza, że z definicji pełnił podwójną rolę w całym procesie? A gdy lekarze w komisji właściwej dla spraw zdrowia decydują o oddłużeniu szpitali, w których równolegle pracują, to jest to inny przypadek?</p>
<p style="text-align:justify;">Nie wykluczam, że w procesie decyzyjnym na poziomie ARP zostały popełnione jakieś nadużycia &#8211; ale to powinien zbadać kompetentny organ. Linczować Misiaka nie powinniśmy, bo wkrótce okaże się, że już wyłącznie zawodowi politycy, którzy nie mają żadnej styczności z rzeczywistością, nie będą postrzegani jako pozostający w sytuacji konfliktu interesów. To byłaby prawdziwa tragedia, biorąc pod uwagę, jak już dzisiaj stanowione jest prawo w Polsce. Komorowski już postuluje &#8211; a nie jest to głos odosobniony, nie tak dawno głośno mówił o tym Ludwik Dorn &#8211; profesjonalizację zawodu polityka. Na Boga, ktoś, kto przez całą swoją karierę polityczną sprawuje wyłącznie stanowiska polityczne, nie może mieć pojęcia o skutkach regulacji, jakie podejmuje. Profesjonalizacja ma rację bytu wyłącznie wówczas, gdy politykom doradza wysokiej klasy korpus urzędniczy, a głos strony społecznej wysłuchiwany jest uważnie i krytycznie zarazem. Żadna z tych przesłanek w wystarczającym stopniu w Polsce nie zachodzi. Apeluję raz jeszcze: nie wieszać Misiaka, bo być może jest kompletnie niewinny.</p>
<p style="text-align:justify;">Obawiam się, że kanonada, jakiej byliśmy świadkiem w ubiegającym tygodniu, przyczyni się do dalszego paraliżu decyzyjności w polskiej polityce, co znajdzie odzwierciedlenie w nowej ustawie Pitery, która zabroni każdej aktywności pozapolitycznej kandydatom do urzędów i ich krewnym do piątego pokolenia włącznie.  Transparentności mówimy tak, ale recepty na jej osiągnięcie mogą być przeciwskuteczne. Skończy się wylaniem dziecka z kąpielą, martwymi przepisami, których nikt nie przestrzega właśnie ze względu na ich nieracjonalną restrykcyjność. W efekcie powrócimy do tradycji bubli prawnych, w jakie obfitowała poprzednia kadencja pod oświeconym przywództwem Jarosława Kaczyńskiego.</p>
<p style="text-align:justify;">Na koniec <a href="http://www.money.pl/archiwum/felieton/artykul/winiecki;gosiewski;pawlak;i;trzeci;swiat,251,0,434939.html">memento</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">
<br />Posted in państwo, PO, PSL  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/polarwombat.wordpress.com/138/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/polarwombat.wordpress.com/138/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/polarwombat.wordpress.com/138/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/polarwombat.wordpress.com/138/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/polarwombat.wordpress.com/138/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/polarwombat.wordpress.com/138/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/polarwombat.wordpress.com/138/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/polarwombat.wordpress.com/138/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/polarwombat.wordpress.com/138/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/polarwombat.wordpress.com/138/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/polarwombat.wordpress.com/138/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/polarwombat.wordpress.com/138/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/polarwombat.wordpress.com/138/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/polarwombat.wordpress.com/138/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=138&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polarwombat.wordpress.com/2009/03/15/gry-wojenne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/44aa830caad4f4288f72302a73868492?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sean4u</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>O kryzysie inaczej</title>
		<link>http://polarwombat.wordpress.com/2009/02/26/o-kryzysie-inaczej/</link>
		<comments>http://polarwombat.wordpress.com/2009/02/26/o-kryzysie-inaczej/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2009 15:08:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
				<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[państwo]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[euro]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[Pawlak]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[podatki]]></category>
		<category><![CDATA[PSL]]></category>
		<category><![CDATA[Rostowski]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polarwombat.wordpress.com/?p=133</guid>
		<description><![CDATA[Mówi się, że pesymista to uświadomiony optymista, ale mimo wszystko chciałbym móc znaleźć jakieś pozytywne strony kryzysu. Sam kryzys, zgodnie ze swoim greckim źródłosłowem, oznacza czas pewnej nierównowagi czy konieczności podjęcia decyzji, nie jest zatem kategorią negatywną per se. Implikacją wypływającą wprost z definicji jest więc możliwość właściwego przepracowania sytuacji kryzysowych, co summa summarum może [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=133&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><strong><img class="alignnone" src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" alt="" width="100" height="58" />Mówi się, że pesymista to uświadomiony optymista, ale mimo wszystko chciałbym móc znaleźć jakieś pozytywne strony kryzysu. Sam kryzys, zgodnie ze swoim greckim źródłosłowem, oznacza czas pewnej nierównowagi czy konieczności podjęcia decyzji, nie jest zatem kategorią negatywną <em>per se</em>. </strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-133"></span>Implikacją wypływającą wprost z definicji jest więc możliwość właściwego przepracowania sytuacji kryzysowych, co <em>summa summarum</em> może przynieść pewne korzyści &#8211; o ile znajdzie się wola i motywacja, aby do kryzysów podejść w sposób twórczy.</p>
<p style="text-align:justify;">Szczególnym przypadkiem są sytuacje kryzysowe w kontekście politycznych  decyzji na poziomie gospodarki narodowej. Te ostatnie wymagają w okresie dobrej koniunktury wyjątkowej woli oraz dużej determinacji, bowiem niewiele osób jest skłonnych zmieniać cokolwiek, gdy wszystko podąża pozornie w dobrym kierunku, ryzykując wzbudzenie niepokojów społecznych. W tym sensie kryzys może być &#8211; tak, jak bywał już w przeszłości &#8211; jedynym okresem, kiedy da się zbudować pewien consensus pozwalający na podjęcie śmiałych reform, poprzez pozyskanie szerokich mas społecznych. Czytam dziś w <em>Gazecie Wyborczej</em>, że związkowcy w obliczu kryzysu (zaznaczam, że nie mówię o Sierpniu 80) nieformalnie dogadują się z pracodawcami ze świadomością, że ich interesy w takiej sytuacji są zbieżne. Gdyby udało się podnieść to porozumienie na poziom krajowy, bylibyśmy na półmetku właściwego przepracowania kryzysu.</p>
<p style="text-align:justify;">Polityka gospodarcza po zaniechaniu programu Euro stała się chaotyczna i niekonsekwentna, jak piszą Hausner i Gronicki w <a href="http://www.polityka.pl/sciezka-nad-urwiskiem/Lead33,1831,283533,18/"><em>Polityce</em></a>. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że rząd Tuska prowadził dotąd politykę w pełni reaktywną, nie tylko pozbawioną długookresowego horyzontu i podporządkowaną resortowi finansów, ale odartą z jakiejkolwiek spójnej wizji. Od niedawna takim nadrzędnym celem jawi się wejście do strefy Euro &#8211; nie jest wykluczone, że tak, jak Leszek Miller i Aleksander Kwaśniewski będą pamiętani jako tandem, który wprowadził Polskę do Unii, tak obecny premier chciałby być ojcem Euro w Polsce. Stąd zależy mu na czasie &#8211; następna kadencja prezydencka kończy się w 2014 r, a nie sposób dziś powiedzieć, czy Tusk będzie miał wówczas szanse na reelekcję.</p>
<p style="text-align:justify;">Nie chcę wracać już  do poprzedniej kadencji 2005-2007, bo zmarnowanego czasu przywrócić nie można. Wydaje mi się jednak, że ponosimy dzisiaj konsekwencje sytuacji, w której szef resortu gospodarki jest przedstawicielem mniejszego koalicjanta i ma relatywnie słabą pozycję wobec ministra finansów &#8211; bo że pozostaje z tym ostatnim w fundamentalnym sporze, to rzecz spotykana ze względu na ich kompetencje. Warto zastanowić się, czy korporacja, w której strategiczne decyzje podejmuje dyrektor finansowy może w długim okresie dobrze prosperować.</p>
<p style="text-align:justify;">A w sytuacji idealnej moment kryzysu byłby szansą na wdrożenie pewnych rozwiązań, które pchnęłyby Polskę w górę rankingu konkurencyjności. W sytuacji idealnej, w której polityka gospodarcza powinna być projektowana na okres dłuższy, niż kadencja, minister gospodarki jest rzeczywistym koordynatorem tej polityki i ma wsparcie ze strony premiera. Natomiast chyba trudno będzie znaleźć dogodne ścieżki wyjścia z kryzysu w sytuacji, gdy szefowie resortów gospodarki i finansów nie będą ze sobą współpracować.</p>
<p style="text-align:justify;">Ciekawym przykładem dla mnie jest np. sprawa przemysłu samochodowego. Producenci węgla koksowniczego notują zawieszanie kontraktów na odbiór surowca przez największych klientów &#8211; producentów stali. Branżę stalową, niezależnie od spadku popytu inwestycyjnego na świecie, pociągnęły w dół problemy przemysłu samochodowego, bo 40% jej przychodów generowanych jest przez producentów samochodów. Ci ostatni uskarżają się na spadek popytu konsumpcyjnego i zgłaszają swoje rozwiązania, choć dla budżetu wiele z nich jest trudnych do przyjęcia. Natomiast pomysłem, który wydaje się interesujący, jest zastąpienie podatku akcyzowego na samochody tzw. <em>carbon tax, </em>uzależnionym od poziomu emisji CO2. Należałoby przeprowadzić ocenę skutków takiej regulacji, ale potencjalnie mógłby spowodować pobudzenie popytu na nowe samochody. Podatek taki byłby nowym instrumentem, który można by zaprząc do realizacji celów polityki gospodarczej, a z fiskalnego punktu widzenia zmiana taka mogłaby mieć neutralny wpływ na budżet.</p>
<p style="text-align:justify;">Zapewne takich przykładów można wyróżnić dziesiątki, ale <em>conditio sine qua</em> non jest trywialna prawda, że polityka gospodarcza winna być spójna co najmniej w średnim horyzoncie czasowym i prowadzona aktywnie, a nie jedynie reaktywnie, i że jest sprawą priorytetową, aby to minister gospodarki faktycznie koordynował politykę gospodarczą. To oczywiście pewne postulaty, ale dotkliwe jest, że przesłanki takie najwyraźniej od 2005 r. trwale nie zachodziły. Jak będzie dalej, nie wiadomo.</p>
<br />Posted in gospodarka, państwo, rząd  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/polarwombat.wordpress.com/133/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/polarwombat.wordpress.com/133/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/polarwombat.wordpress.com/133/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/polarwombat.wordpress.com/133/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/polarwombat.wordpress.com/133/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/polarwombat.wordpress.com/133/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/polarwombat.wordpress.com/133/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/polarwombat.wordpress.com/133/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/polarwombat.wordpress.com/133/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/polarwombat.wordpress.com/133/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/polarwombat.wordpress.com/133/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/polarwombat.wordpress.com/133/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/polarwombat.wordpress.com/133/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/polarwombat.wordpress.com/133/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=polarwombat.wordpress.com&amp;blog=1996208&amp;post=133&amp;subd=polarwombat&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polarwombat.wordpress.com/2009/02/26/o-kryzysie-inaczej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/44aa830caad4f4288f72302a73868492?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sean4u</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" medium="image" />
	</item>
	</channel>
</rss>
